Samochody elektryczne odpowiadały w sierpniu 2026 roku za 29,2 proc. nowych rejestracji w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i krajach EFTA. Dane ACEA i ICCT pokazują też 23,2 proc. udziału od stycznia do sierpnia. Polska odstaje i jeszcze zwalnia, bo nasz wynik spadł z 5,1 proc. w całym analizowanym okresie do 4,8 proc. w sierpniu.
Benzyna i diesel tracą, ale rynek przejmują też hybrydy
Rok wcześniej elektryki miały w sierpniu 20,2 proc. rynku, a ich udział po ośmiu miesiącach wynosił 17,7 proc. Obecne 29,2 proc. w samym sierpniu oznacza więc wzrost o 9 punktów procentowych. ICCT podaje dla okresu styczeń-sierpień zaokrąglone 23 proc., podczas gdy ACEA wylicza 23,2 proc.
Samochody benzynowe zdobyły w sierpniu tylko 18,5 proc. rejestracji, a diesle 5,8 proc. Elektryki wyprzedziły zatem oba rodzaje napędu rozpatrywane osobno. Po zsumowaniu benzyny i diesla obraz jest mniej efektowny: od początku roku auta spalinowe miały 27,9 proc. według ACEA lub 29 proc. według ICCT, wobec 23-23,2 proc. dla elektryków.
Kierunek pozostaje czytelny. Po ośmiu miesiącach 2025 roku benzyna i diesel odpowiadały łącznie za 35,8 proc. europejskiego rynku. W ciągu roku straciły więc niemal 8 punktów procentowych.
Największą grupą nadal są hybrydy, do których statystyki zaliczają także miękkie układy hybrydowe. W sierpniu zdobyły 32,8 proc. rynku, a od stycznia do sierpnia 36,3 proc. Rok wcześniej było to 34,7 proc. Europa odchodzi od klasycznych napędów spalinowych, ale nie każdy kupujący przesiada się od razu do auta ładowanego z gniazdka.
BMW elektryfikuje sprzedaż, Volkswagen przestawia produkcję
Wśród europejskich producentów najwyższy udział elektryków osiągnęła Grupa BMW. Od stycznia do sierpnia auta na prąd stanowiły 30 proc. jej sprzedaży, o 10 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej. ICCT łączy ten wynik przede wszystkim z zainteresowaniem nowym BMW iX3.
Volkswagen znalazł się natomiast w sytuacji, w której musi ograniczać produkcję samochodów spalinowych w Niemczech i zwiększać montaż elektryków. Po sukcesie ID. Polo marka zebrała na rodzimym rynku więcej zamówień na modele elektryczne niż spalinowe. To pierwszy taki przypadek w historii Volkswagena. Dobrze radzi sobie również Renault 5, czyli jeden z niewielu nowych elektryków celujących w popularniejszy segment cenowy.
Różnice między krajami są ogromne. W Norwegii elektryki stanowiły od stycznia do sierpnia 98 proc. nowych rejestracji, w Danii 82 proc., w Finlandii 50 proc., w Islandii 47 proc., a w Szwecji 43 proc. Na drugim końcu zestawienia znalazła się Chorwacja z wynikiem 4 proc. Polska ze swoimi 5,1 proc. jest niewiele wyżej i jako jedna z nielicznych nie wykorzystuje europejskiego przyspieszenia.
Europa potrafi dziś jednocześnie pokazać 98 proc. udziału elektryków w Norwegii i 4 proc. w Chorwacji. Co musiałoby się zmienić, żeby polskie 4,8 proc. zaczęło zbliżać się choćby do europejskich 23,2 proc.?




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.