Przejdź do treści
News

Tesla Model Y L zauważona w Niemczech. To rodzinna Tesla zamiast Modelu X

Tesla Model Y L 3

Tesla testuje w Niemczech wydłużoną, 6-miejscową odmianę Modelu Y. Auto pokazane przez Carwow jeździło po torze z niemieckimi tablicami i kamuflażem z przodu oraz z tyłu, więc europejski debiut wygląda na kwestię czasu.

Model Y L to nie jest kosmetyka. Nadwozie ma 196 cali długości, czyli około 497,8 cm. To o 7 cali więcej niż zwykły Model Y. Najważniejsze jest jednak wnętrze: układ 2-2-2, trzy rzędy siedzeń i sześć pełnoprawnych miejsc. Innymi słowy, Tesla wreszcie robi auto rodzinne z prawdziwego zdarzenia, a nie „awaryjny trzeci rząd” dla dzieci bez nóg.

Model Y L ma zastąpić lukę po Modelu X

Tesla wycofała w tym roku Model X, więc luka w gamie była aż nadto widoczna. Model Y L ma ją zasypać. Auto dostało bardziej rodzinne zestrojenie zawieszenia, ale nie oznacza to muła pod światłami.

Przyspieszenie 0-100 km/h w 4,5 sekundy i prędkość maksymalna 201 km/h brzmią jak parametry, które spokojnie wystarczą w takim segmencie. To nadal Tesla, więc „rodzinne” nie oznacza „powolne”.

ParametrTesla Model Y L
NapędAWD
Układ siedzeń6 miejsc, 2-2-2
Długość196 cali / 497,8 cm
Różnica vs Model Y+7 cali / +17,8 cm
Przyspieszenie 0-100 km/h4,5 s
Prędkość maksymalna201 km/h
Akumulator83 kWh lub 88 kWh
Zasięg w Europieokoło 600 km WLTP
Koła ze zdjęć20 cali Uberhelix
Cena w Europieokoło 66 990 euro

Zasięg wygląda dobrze, ale koła jak zwykle swoje zabiorą

W rynkach, na których Model Y L już się pojawił, zasięg jest zbliżony do Modelu Y Premium AWD. Dla Europy mówi się o około 600 km WLTP na standardowych felgach 19-calowych.

Egzemplarz z Niemiec miał felgi 20-calowe Uberhelix bez aero-kapsli. Tu fizyki nie oszukamy: taki zestaw może obniżyć zasięg o około 10 km. Niby mało, ale dokładnie tak działają duże koła – dobrze wyglądają, gorzej jeżdżą.

W środku Tesla poszła w stronę „premium”, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce

Przednie fotele mają podgrzewanie, wentylację i elektrycznie regulowane podparcie ud. Drugi rząd to dwa osobne fotele z podgrzewaniem, wentylacją, elektrycznymi podłokietnikami i składaniem jednym przyciskiem. Trzeci rząd też ma podgrzewanie, elektryczne odchylanie oparcia i mocowania fotelików dziecięcych.

Do tego dochodzi 16-calowy centralny ekran, 8-calowy ekran dla drugiego rzędu, audio z 19 głośnikami i ładowarki indukcyjne 50 W z aktywnym chłodzeniem. Po złożeniu siedzeń bagażnik ma 89 stóp sześciennych, czyli około 2 520 litrów. Brzmi dobrze na papierze. Jak zwykle u Tesli pytanie brzmi: czy jakość wykonania też dowiezie.

Europa może dostać inną baterię niż USA i Chiny

Tu sprawa jest ciekawa. Model Y L z Szanghaju ma akumulator 88 kWh, a auta składane w Teksasie jeżdżą z pakietem 83 kWh. Dla Europy nie ma jeszcze jasnej odpowiedzi, którą wersję dostaniemy.

Sam harmonogram też zaczyna się układać. W USA Model Y L wystartował już oficjalnie, a dostawy mają ruszyć we wrześniu z Gigafactory Texas. Europa dostała homologację jeszcze pod koniec zeszłego roku, więc jeśli Berlin ogarnie produkcję, otwarcie zamówień może nastąpić całkiem szybko.

Jeśli Tesla utrzyma amerykańską strategię cenową, Model Y L będzie najdroższym wariantem w europejskiej gamie Modelu Y i może startować od około 66 990 euro. Możliwy jest też pakiet Launch Series, czyli klasyczne teslowe „dopłać więcej, bo tak”.

Tesla wreszcie robi Model Y dla większych rodzin, a nie dla tych, którzy chcą udawać, że trzeci rząd w zwykłym SUV-ie ma sens. Pytanie tylko, czy przy cenie około 66 990 euro taki układ 2-2-2 wystarczy, żeby klienci nie zaczęli rozglądać się za czymś większym i tańszym.

Zamów swoją Teslą i skorzystaj z bonusów za kupno z linku polecającego!

Komentarze

Zobacz także