Spis treści
Długo wyczekiwany następca koncepcyjnego Vision 7S wreszcie ma imię. Škoda oficjalnie potwierdziła, że jej nowy flagowy SUV, który zadebiutuje latem 2026 roku, otrzyma nazwę Peaq. To nie tylko gra słów, ale jasna deklaracja – ten model ma stanowić szczyt możliwości technologicznych i użytkowych czeskiej marki.
Ofensywa modelowa Škody wchodzi w decydującą fazę. Po miesiącach domysłów i prezentacji futurystycznego konceptu Vision 7S, kurtyna opadła. Nowy, w pełni elektryczny, 7-osobowy SUV będzie nosił nazwę Peaq. Nazwa ta idealnie wpisuje się w nomenklaturę marki, gdzie modele typu SUV kończą się literą „q” (Kodiaq, Karoq, Kamiq, Enyaq), a jednocześnie nawiązuje do angielskiego słowa „peak”, oznaczającego szczyt. I to właśnie na szczycie gamy modelowej ma rozgościć się ta nowość.
Od Vision 7S do wersji produkcyjnej
Historia modelu Peaq zaczęła się wiosną 2022 roku, kiedy to Škoda zaprezentowała studium Vision 7S. Był to pierwszy zwiastun nowego języka stylistycznego „Modern Solid”, który zrywa z dotychczasowymi, ostrymi liniami na rzecz bardziej masywnych i funkcjonalnych brył. Martin Jahn, członek zarządu Škody ds. sprzedaży i marketingu, podkreśla, że Vision 7S był wejściem na „nowe terytorium”. Teraz, w 2026 roku, wizja ta staje się rzeczywistością, przenosząc wartości marki – przestronność i praktyczność – na zupełnie nowy poziom.
Model Peaq ma być duchowym i technologicznym następcą, a w pewnym sensie elektryczną alternatywą dla Kodiaqa, oferując jednak znacznie nowocześniejszy napęd i rozwiązania, których w autach spalinowych próżno szukać.
Dane techniczne: Czego spodziewać się po flagowcu?
Choć pełna specyfikacja zostanie ujawniona latem, bazując na parametrach konceptu Vision 7S, możemy z dużą dokładnością przewidzieć możliwości modelu Peaq. Będzie to potężne auto zbudowane na platformie MEB (lub jej zmodernizowanej wersji), zaprojektowane z myślą o dalekich podróżach.
Poniżej przewidywana specyfikacja techniczna Škody Peaq (na bazie Vision 7S):
| Parametr | Wartość szacunkowa (bazująca na koncepcie) |
| Pojemność baterii | 89 kWh (netto) |
| Zasięg (WLTP) | Ponad 600 km |
| Moc ładowania (DC) | do 200 kW |
| Liczba miejsc | 7 (układ 2+3+2) |
| Długość nadwozia | ok. 5 metrów |
| Platforma | MEB / MEB+ |
Zastosowanie akumulatora o pojemności blisko 90 kWh ma zagwarantować realny zasięg autostradowy, co w przypadku tak dużego „kiosku na kołach” jest kluczowe. Szybkie ładowanie z mocą 200 kW pozwoli uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w czasie krótszym niż pół godziny – idealnie na przerwę kawową podczas wakacyjnego wyjazdu.
Wnętrze stworzone dla rodzin
To, co ma wyróżniać Peaq na tle konkurencji, to wnętrze. Samochód został zaprojektowany od wewnątrz na zewnątrz, z naciskiem na komfort siedmiu pasażerów. To propozycja dla tych, którzy potrzebują auta wielozadaniowego – do wożenia dzieci do szkoły, weekendowych wypadów za miasto i biznesowych podróży.
Możemy spodziewać się ewolucji rozwiązań „Simply Clever”. W koncepcie widzieliśmy m.in. zintegrowany fotelik dziecięcy umieszczony w najbezpieczniejszym miejscu auta (na tunelu środkowym) czy obrotowy ekran centralny. Choć nie wszystkie futurystyczne gadżety trafią do serii, Peaq z pewnością zaoferuje systemy aranżacji wnętrza, które zawstydzą niejednego vana.
Modern Solid w pełnej krasie
Stylistycznie Peaq będzie rozwinięciem tego, co widzieliśmy w Vision 7S. Oczekujcie masywnego przodu z nową interpretacją grilla (Tech-Deck Face), pionowych reflektorów i solidnych osłon podwozia. Samochód ma wyglądać na pancernego i gotowego na wszystko, co wpisuje się w obecną modę na „użyteczny design”.
Premiera zaplanowana na lato 2026 roku to wydarzenie, które może namieszać w segmencie dużych elektrycznych SUV-ów. Do tej pory rodziny szukające 7-osobowego elektryka były skazane na bardzo drogie modele premium (jak Volvo EX90) lub nieco mniejsze alternatywy. Škoda Peaq ma szansę wypełnić tę lukę, oferując rozmiar XXL w (miejmy nadzieję) nieco bardziej przystępnej cenie.
Jak myślicie, czy nazwa Peaq przyjmie się tak dobrze jak Kodiaq, czy brzmi dla Was zbyt obco? I czy 7-osobowy elektryk od Škody ma szansę stać się nowym królem polskich dróg? Dajcie znać w komentarzach.












Dołącz do dyskusji