Denza Z9 GT przekroczyła poziom 10 000 dostaw w Chinach w mniej niż trzy miesiące od rynkowego startu 5 marca 2026 roku. To ważny sygnał dla BYD-a, bo mówimy o aucie z segmentu „luxury”, które ma sprzedawać nie tylko mocą i rozmiarem, ale też obietnicą ładowania 10-70 proc. w 5 minut.
BYD gra tu va banque technologią. Z9 GT jest jednym z pierwszych modeli z baterią Blade Battery 2.0 o pojemności 122 kWh i nowym systemem Flash Charging. Producent deklaruje moc ładowania do 1 500 kW, co na papierze wygląda kosmicznie. W praktyce to oczywiście zależy od tego, czy po drugiej stronie stoi odpowiednio mocna stacja, ale sam kierunek jest jasny: BYD chce skrócić postój do poziomu, przy którym argument „EV długo się ładuje” zaczyna się sypać.
To nie jest tylko szybkie ładowanie, ale też bardzo szybkie auto
Denza Z9 GT bazuje na platformie e3 i w wersji elektrycznej ma trzy silniki o łącznej mocy 850 kW, czyli 1 140 KM. Sprint 0-100 km/h zajmuje mniej niż 3 sekundy. Mamy więc układ, który celuje bardziej w Porsche Panamerę niż w klasyczne rodzinne kombi z dużą baterią.
| Parametr | Denza Z9 GT EV |
|---|---|
| Napęd | 3 silniki elektryczne, AWD |
| Moc | 850 kW / 1 140 KM |
| Akumulator | 122 kWh |
| Zasięg | do 1 036 km CLTC, do 599 km WLTP |
| Ładowanie | do 1 500 kW, 10-70% w 5 min, 10-97% w 9 min |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | poniżej 3 s |
| Długość | 5 195 mm |
| Szerokość | 1 990 mm |
| Wysokość | 1 480 mm |
| Rozstaw osi | 3 125 mm |
| Cena | od 269 800 juanów w Chinach, od 115 000 euro w Europie |
Cena w Chinach i cena w Europie to dwa różne światy
I tu robi się ciekawie. W Chinach Denza Z9 GT startuje od 269 800 juanów, czyli równowartości około 40 tys. dolarów. W Europie auto wystartowało z ceną od 115 000 euro w Niemczech i Francji, a w Polsce od 457 950 zł. Różnica jest brutalna, ponad trzykrotna.
Mimo to BYD i tak ustawia Z9 GT bardzo blisko Porsche Panamery. Ta w Niemczech startuje od 116 400 euro, więc Denza jest minimalnie tańsza. A gabarytowo gra w tej samej lidze: 5,195 m długości, 1,99 m szerokości i 3,125 m rozstawu osi. Krótko mówiąc, to nie jest egzotyczna ciekawostka, tylko pełnowymiarowy konkurent dla europejskich dużych liftbacków i shooting brake’ów premium.
Zasięg wygląda dobrze, ale trzeba patrzeć na cykl
BYD chwali się zasięgiem do 1 036 km, tylko że to wynik w chińskiej normie CLTC. Dla Europy podano już bardziej przyziemne do 599 km WLTP i to jest liczba, na którą sensownie patrzeć. Nadal bardzo dobra, tylko bez marketingowej mgły.
Auto jest oferowane jako EV i PHEV. W Europie zamówienia ruszyły najpierw we Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Do końca 2026 roku marka chce wejść do 30 krajów.
Najciekawsze jest jednak co innego: sam Wang Chuanfu, szef BYD-a, przyznał, że popyt na auta z nową baterią i systemem szybkiego ładowania już przebił moce produkcyjne. To zwykle najlepszy test dla „przełomowej” technologii. Nie slajd na konferencji, tylko kolejka chętnych.
Jeśli BYD dowiezie tę technologię poza Chiny bez większych kompromisów, europejscy producenci premium będą mieli problem większy niż kolejny tani chiński SUV. Czy 115 tys. euro za Denzę Z9 GT to dla Was jeszcze absurd, czy już sensowna alternatywa dla Panamery, jeśli faktycznie dostajemy takie ładowanie i takie parametry?




















Dołącz do dyskusji