Pięć minut ładowania, zasięg do 800 km WLTP i prawie 1000 KM w elektrycznym shooting brake’u. BYD właśnie odpala europejski debiut Denzy Z9 GT i do promocji angażuje Daniela Craiga, czyli ekranowego Jamesa Bonda. Tyle że za głośnym nazwiskiem stoi auto, które na papierze wygląda jak bardzo mocny sygnał dla marek premium z Europy.
BYD potwierdził, że Denza Z9 GT trafi do Europy 8 kwietnia 2026 roku. Model ma otworzyć nowy rozdział dla luksusowej submarki Denza poza Chinami. Producent stawia tu na połączenie osiągów, dużej baterii i nowej architektury ultraszybkiego ładowania.
Daniel Craig ma przyciągnąć uwagę, ale liczby robią większe wrażenie
Wybór Daniela Craiga nie jest przypadkowy. Aktor przez 15 lat był twarzą Jamesa Bonda, a filmowy Bond od dekad kojarzy się z drogimi, szybkimi samochodami. Dla BYD to prosty sposób, by od razu ustawić Denzę Z9 GT w segmencie aspiracyjnym, obok marek, które w Europie mają znacznie mocniejsze tradycje.
Tyle że marketing byłby pusty bez mocnych parametrów. A te są konkretne. Denza Z9 GT ma trzy silniki elektryczne i łączną moc 960 PS, czyli około 706 kW. BYD deklaruje przyspieszenie 0-100 km/h w mniej niż 3 sekundy.
W aucie pracuje nowy akumulator Blade Battery 2.0 o pojemności 122 kWh. W wersji z napędem na tył zasięg ma wynosić do 800 km WLTP. To poziom, który od razu ustawia ten model wysoko w europejskiej lidze elektryków klasy wyższej.
| Parametr | Denza Z9 GT |
|---|---|
| Data debiutu w Europie | 8 kwietnia 2026 r. |
| Typ nadwozia | luksusowy shooting brake |
| Liczba silników | 3 |
| Moc systemowa | 960 PS |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | poniżej 3 s |
| Akumulator | Blade Battery 2.0, 122 kWh |
| Zasięg WLTP | do 800 km |
| Ładowanie DC | do 1500 kW |
| Ładowanie 10-70% | 5 minut |
| Ładowanie 10-97% | 9 minut |
Najmocniejszy argument BYD może być gdzie indziej
Największe zainteresowanie budzi dziś nie sam zasięg, tylko ładowanie. BYD zapowiada, że Denza Z9 GT będzie korzystać z technologii Flash Charging. Nowe stacje producenta mają oferować moc do 1500 kW.
Według deklaracji BYD samochód ma uzupełniać energię od 10 do 70 proc. w 5 minut. Od 10 do 97 proc. ładowanie ma trwać 9 minut. Przy temperaturze -30 stopni Celsjusza czas od 20 do 97 proc. ma wydłużyć się tylko o 3 minuty, czyli do 12 minut.
Jeśli te parametry potwierdzą się w realnym użytkowaniu, mówimy o zmianie skali. Dziś nawet bardzo szybkie elektryki premium zwykle potrzebują wyraźnie więcej czasu na duże uzupełnienie energii. BYD próbuje więc wejść do Europy nie samą ceną, ale technologią, która może stać się argumentem dla klientów patrzących na Porsche, Audi czy Mercedesa.
BYD rośnie szybciej, niż wielu się wydawało
Kontekst tej premiery też ma znaczenie. BYD sprzedał w 2025 roku ponad 4,6 mln samochodów typu NEV, czyli aut elektrycznych i hybryd plug-in. Dzięki temu wyprzedził Forda i awansował na szóste miejsce w globalnej sprzedaży aut.
W Europie firma też przyspiesza. Według danych przytoczonych przez źródło BYD drugi miesiąc z rzędu sprzedał więcej aut niż Tesla: 17 954 wobec 17 664. To ważne, bo jeszcze niedawno wielu kierowców patrzyło na chińskie marki głównie przez pryzmat tańszych modeli. Denza ma pokazać, że BYD chce walczyć również wyżej.
Zasięg robi wrażenie, ale trzeba patrzeć na normy
BYD mówi też o jeszcze większym zasięgu na rynku chińskim. Tam Denza Z9 GT ma oferować do 1036 km według normy CTLC. Producent określa ten model jako auto z najdłuższym zasięgiem wśród seryjnych elektryków.
Dla europejskiego odbiorcy ważniejsza jest jednak wartość WLTP, czyli wspomniane 800 km. To właśnie ten wynik pozwala sensownie porównywać auto z modelami dostępnymi na naszym rynku. Różnica między CTLC i WLTP jest duża, więc BYD słusznie komunikuje oba wyniki osobno.






Denza Z9 GT ma otworzyć BYD drzwi do segmentu premium
Denza Z9 GT nie wygląda na model, który ma robić wolumen. To auto wizerunkowe, ale z bardzo konkretnym zadaniem: pokazać, że chiński producent potrafi zbudować elektryka klasy wyższej z osiągami supersamochodu, dużą baterią i ładowaniem, które ma skracać postoje do kilku minut.
To może być znacznie ważniejsze niż sama kampania z Danielem Craigiem. Gwiazda przyciągnie kliknięcia, ale o sukcesie w Europie zdecyduje to, czy BYD dowiezie obietnice dotyczące ładowania, osiągów i jakości wykonania. W segmencie premium klienci płacą za cały pakiet, a nie za samą specyfikację.
Europejski debiut już za chwilę, więc długo czekać nie będziemy. Gdy poznamy ceny i pierwsze rynki sprzedaży, łatwiej będzie ocenić, czy Denza Z9 GT naprawdę ma szansę namieszać wśród elektryków z wyższej półki. A Wy, kupilibyście elektryczne GT od BYD, jeśli faktycznie ładowałoby się od 10 do 70 proc. w 5 minut?













Dołącz do dyskusji