Przejdź do treści
News

Firefly poprawił to, o co prosili kierowcy. Cena została bez zmian

Nowy Firefly Ev 2026 01

Nio odświeżyło miejskiego Firefly w sposób, który może spodobać się klientom bardziej niż klasyczny lifting. Auto dostało mocniejszy silnik i kilka brakujących funkcji, ale cena startowa pozostała na poziomie 119 800 juanów.

To ruch, który pokazuje, jak chińskie marki coraz częściej aktualizują samochody niemal jak elektronikę użytkową. Zamiast czekać na nową generację, dorzucają kolejne elementy w trakcie cyklu życia modelu.

Więcej wyposażenia bez podwyżki

Odświeżony Firefly jest dostępny w dwóch wersjach. Bazowa kosztuje 119 800 juanów z baterią, a wyższa 125 800 juanów. Marka dalej oferuje też model sprzedaży BaaS, czyli zakup auta bez baterii i miesięczny abonament za akumulator.

W takim wariancie ceny startują od 79 800 juanów, a miesięczna opłata za baterię wynosi 399 juanów. Droższa wersja kosztuje wtedy 85 800 juanów.

Auto dostało nowy kolor nadwozia „Maillard” i dwukolorowe wykończenie dolnej części zderzaka. W kabinie i systemie pokładowym zaszło jednak więcej zmian niż na zewnątrz.

Wersja / parametrFirefly po aktualizacji
Cena bazowa z baterią119 800 juanów
Cena wyższej wersji z baterią125 800 juanów
Cena bazowa w BaaS79 800 juanów
Cena wyższej wersji w BaaS85 800 juanów
Miesięczny abonament za baterię399 juanów
Moc silnika120 kW
Poprzednia moc105 kW
0-100 km/h7,9 s
Funkcja cofania po śladziedo 100 m

Silnik mocniejszy, a starsze auta też coś dostaną

Najważniejsza zmiana techniczna to wzrost mocy silnika z 105 kW do 120 kW. Dzięki temu Firefly przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,9 sekundy.

Ciekawsza od samej liczby jest inna informacja: obecni użytkownicy starszych egzemplarzy również mają dostać ten wzrost mocy przez aktualizację OTA. To rzadko spotykane podejście, bo zwykle lifting daje przewagę tylko nowym klientom.

Dodali funkcje, o które prosili właściciele

Firefly uzupełnił też wyposażenie o elementy, które były wcześniej często zgłaszane przez użytkowników. Samochód ma teraz system monitorowania ciśnienia w oponach oraz lusterka z funkcją automatycznego opuszczania przy cofaniu i pamięcią ustawień.

Pojawiła się też niebieska lampka informująca o działaniu systemów inteligentnej jazdy. To drobiazg, ale poprawia czytelność tego, co robi auto podczas jazdy.

Auto jak smartfon na kołach

Razem z odświeżonym modelem debiutuje system Aster 1.4.0. Aktualizacja ma dać bardziej spersonalizowaną atmosferę wnętrza i nowe funkcje rozrywki.

Jedna z nich to obsługa przesyłania obrazu z Nintendo Switch na ekran samochodu. Druga jest bardziej praktyczna: funkcja cofania po śladzie, która zapisuje trasę przejazdu na odcinku do 100 metrów i pomaga wycofać auto w trudniejszym miejscu.

Do tego dochodzi system ograniczający skutki przypadkowego, błędnego wciśnięcia gazu.

Nio przyspiesza z premierami

Odświeżenie Firefly wpisuje się w bardzo intensywny harmonogram premier Nio. Kilka dni wcześniej marka pokazała modele ET5, ET5 Touring, ES6 i EC6 na rok 2026, również bez podnoszenia cen bazowych.

Firma ma za sobą mocny marzec z wynikiem 35 486 dostarczonych aut, a Firefly przekroczył już poziom 50 tys. łącznych dostaw. Nio rozwija też sieć stacji wymiany baterii piątej generacji, które mają współpracować z samochodami Firefly.

To pokazuje, że marka chce utrzymać tempo nie samą liczbą premier, ale też drobnymi poprawkami, które kierowca zauważy od razu po zajęciu miejsca za kierownicą.

A wy wolelibyście klasyczny lifting co kilka lat, czy takie częste aktualizacje bez zmiany ceny?

Komentarze

Zobacz także