Nio odświeżyło miejskiego Firefly w sposób, który może spodobać się klientom bardziej niż klasyczny lifting. Auto dostało mocniejszy silnik i kilka brakujących funkcji, ale cena startowa pozostała na poziomie 119 800 juanów.
To ruch, który pokazuje, jak chińskie marki coraz częściej aktualizują samochody niemal jak elektronikę użytkową. Zamiast czekać na nową generację, dorzucają kolejne elementy w trakcie cyklu życia modelu.
Więcej wyposażenia bez podwyżki
Odświeżony Firefly jest dostępny w dwóch wersjach. Bazowa kosztuje 119 800 juanów z baterią, a wyższa 125 800 juanów. Marka dalej oferuje też model sprzedaży BaaS, czyli zakup auta bez baterii i miesięczny abonament za akumulator.
W takim wariancie ceny startują od 79 800 juanów, a miesięczna opłata za baterię wynosi 399 juanów. Droższa wersja kosztuje wtedy 85 800 juanów.
Auto dostało nowy kolor nadwozia „Maillard” i dwukolorowe wykończenie dolnej części zderzaka. W kabinie i systemie pokładowym zaszło jednak więcej zmian niż na zewnątrz.
| Wersja / parametr | Firefly po aktualizacji |
|---|---|
| Cena bazowa z baterią | 119 800 juanów |
| Cena wyższej wersji z baterią | 125 800 juanów |
| Cena bazowa w BaaS | 79 800 juanów |
| Cena wyższej wersji w BaaS | 85 800 juanów |
| Miesięczny abonament za baterię | 399 juanów |
| Moc silnika | 120 kW |
| Poprzednia moc | 105 kW |
| 0-100 km/h | 7,9 s |
| Funkcja cofania po śladzie | do 100 m |
Silnik mocniejszy, a starsze auta też coś dostaną
Najważniejsza zmiana techniczna to wzrost mocy silnika z 105 kW do 120 kW. Dzięki temu Firefly przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,9 sekundy.
Ciekawsza od samej liczby jest inna informacja: obecni użytkownicy starszych egzemplarzy również mają dostać ten wzrost mocy przez aktualizację OTA. To rzadko spotykane podejście, bo zwykle lifting daje przewagę tylko nowym klientom.



Dodali funkcje, o które prosili właściciele
Firefly uzupełnił też wyposażenie o elementy, które były wcześniej często zgłaszane przez użytkowników. Samochód ma teraz system monitorowania ciśnienia w oponach oraz lusterka z funkcją automatycznego opuszczania przy cofaniu i pamięcią ustawień.
Pojawiła się też niebieska lampka informująca o działaniu systemów inteligentnej jazdy. To drobiazg, ale poprawia czytelność tego, co robi auto podczas jazdy.
Auto jak smartfon na kołach
Razem z odświeżonym modelem debiutuje system Aster 1.4.0. Aktualizacja ma dać bardziej spersonalizowaną atmosferę wnętrza i nowe funkcje rozrywki.
Jedna z nich to obsługa przesyłania obrazu z Nintendo Switch na ekran samochodu. Druga jest bardziej praktyczna: funkcja cofania po śladzie, która zapisuje trasę przejazdu na odcinku do 100 metrów i pomaga wycofać auto w trudniejszym miejscu.
Do tego dochodzi system ograniczający skutki przypadkowego, błędnego wciśnięcia gazu.
Nio przyspiesza z premierami
Odświeżenie Firefly wpisuje się w bardzo intensywny harmonogram premier Nio. Kilka dni wcześniej marka pokazała modele ET5, ET5 Touring, ES6 i EC6 na rok 2026, również bez podnoszenia cen bazowych.
Firma ma za sobą mocny marzec z wynikiem 35 486 dostarczonych aut, a Firefly przekroczył już poziom 50 tys. łącznych dostaw. Nio rozwija też sieć stacji wymiany baterii piątej generacji, które mają współpracować z samochodami Firefly.
To pokazuje, że marka chce utrzymać tempo nie samą liczbą premier, ale też drobnymi poprawkami, które kierowca zauważy od razu po zajęciu miejsca za kierownicą.
A wy wolelibyście klasyczny lifting co kilka lat, czy takie częste aktualizacje bez zmiany ceny?













Dołącz do dyskusji