MG pokazało oficjalne zdjęcia modelu 07, nowego liftbacka na platformie SAIC dla aut zelektryfikowanych, który ma trafić na rynek w 2026 roku. Z materiałów marki i chińskich mediów wynika, że auto dostanie wersje BEV i PHEV, a także system wspomagania jazdy Momenta R7 z dachowym LiDAR-em.
MG od dawna lepiej sprzedaje się poza Chinami niż u siebie, więc 07 wygląda jak próba wejścia mocniej w segment „technologicznego” sedana-coupe. I tak, na pierwszy rzut oka widać tu bardzo wyraźną inspirację Porsche Taycanem.
MG 07: nowy flagowiec marki z ambicjami na segment coupe
MG 07 ma być pozycjonowany jako bardziej zaawansowany, bardziej efektowny model niż budżetowe elektryki marki pokroju MG4. Producent celuje w przedział 150 000-200 000 juanów, czyli mniej więcej 22,1-29,4 tys. dolarów według kursów podawanych w chińskich publikacjach. To poziom cenowy masowy, nie premium, choć sam samochód ewidentnie próbuje wyglądać na droższy.
W praktyce mówimy o aucie z pogranicza średniego i wyższego segmentu, z nadwoziem typu fastback, długim rozstawem osi i krótkimi zwisami. MG komunikuje je jako „new energy coupe”, czyli samochód stylizowany bardziej pod emocje niż pod maksymalną praktyczność.
| Parametr | MG 07 |
|---|---|
| Segment | sedan / liftback coupe |
| Platforma | nowa platforma SAIC NEV |
| Napęd | BEV, PHEV |
| System wspomagania | Momenta R7 |
| LiDAR | tak, dachowy |
| Cena w Chinach | 150 000-200 000 juanów |
| Debiut rynkowy | 2026 rok |
| Pozycjonowanie | flagowy model MG w segmencie new energy coupe |
Najciekawsze jest to, że MG nie idzie tu wyłącznie w design. Dachowy LiDAR sugeruje, że 07 ma być nośnikiem nowej elektroniki i oprogramowania, a nie tylko kolejnym ładnym nadwoziem z dużym ekranem.
Design: Taycan w lustrze, ale po chińsku
Jeśli ktoś spojrzy na MG 07 z profilu albo z tyłu, skojarzenie z Taycanem pojawi się natychmiast. Linia dachu jest mocno opadająca, przód jest niski, a proporcje zostały ustawione tak, by auto wyglądało szeroko i sportowo. Nie jest to subtelna inspiracja.
Z przodu widać reflektory w kształcie litery C z wieloma segmentami LED, aktywną osłonę wlotu powietrza i maskę typu clamshell. Po bokach są bezramkowe drzwi, półukryte klamki i wloty powietrza na błotnikach. Do tego dochodzą dwukolorowe felgi i kolorowe zaciski hamulcowe.
Z tyłu MG zastosowało pełną listwę świetlną połączoną wizualnie z opadającą linią dachu i dużym szklanym dachem. Na zdjęciach prasowych pokazano lakier „Morello Purple”, ewidentnie dobrany pod efekt „patrzcie, to nie jest kolejny biały sedan flotowy”.
Problem jest tylko jeden: Porsche robi Porsche nie samą kreską. Jeśli MG chce być traktowane poważnie w tym segmencie, samo podobieństwo do Taycana nie wystarczy. Potrzebne będą jeszcze dopracowane prowadzenie, sensowne wyciszenie i dobra kalibracja napędu. Tego na razie nie wiemy.
Pierwsze MG z LiDAR-em i systemem Momenta R7
Tu robi się ciekawiej niż przy samym wyglądzie. MG 07 będzie pierwszym modelem marki wyposażonym w LiDAR. Czujnik umieszczono nad przednią szybą, więc nie jest ukrywany ani symboliczny – producent chce, żeby było go widać.
Auto ma korzystać z rozwiązania Momenta R7 „Enhanced World Model”. Według komunikacji z Chin system bazuje na układzie Momenta X7, czyli własnym chipie przeznaczonym do dużych modeli AI stosowanych w aucie. Brzmi to bardzo modnie, ale w chińskiej branży to dziś standardowy wyścig: każdy chce mieć własny „world model”, predykcję zachowań uczestników ruchu i jazdę coraz bliżej poziomu door-to-door.
Producent zapowiada funkcje w rodzaju miejskiego Navigate on Autopilot i przejazdu „od miejsca parkingowego do miejsca parkingowego”. Innymi słowy: nie tylko jazda po obwodnicy czy ekspresówce, ale też próba ogarnięcia miasta, skrzyżowań, rond, włączania się do ruchu i parkowania.
Marketing mówi „doświadczony kierowca”. Rzeczywistość zwykle bywa mniej romantyczna
MG i partner technologiczny opowiadają o „rozumieniu scen fizycznych” i „predykcyjnym rozumowaniu jak u doświadczonego kierowcy”. To jest dokładnie ten moment, w którym warto zdjąć nogę z marketingowego gazu.
W praktyce takie systemy bywają bardzo dobre w dobrze zmapowanych, przewidywalnych warunkach i dużo słabsze tam, gdzie ruch jest chaotyczny. Chińskie firmy robią w ADAS ogromny postęp, ale między obietnicą „seamless parking-space-to-parking-space” a codziennym używaniem bez stresu zwykle jest jeszcze spora luka.
Ciekawostką ma być też turkusowe podświetlenie sygnalizujące jazdę w trybie autonomicznym lub półautonomicznym. To detal, ale pokazuje kierunek: auto ma nie tylko jeździć z pomocą systemu, lecz także komunikować to otoczeniu.
Będą dwie wersje napędu: elektryk i hybryda plug-in
MG potwierdziło, że 07 trafi na rynek zarówno jako BEV, jak i PHEV. To rozsądny ruch, bo w Chinach pełne elektryki i hybrydy plug-in walczą dziś o klienta niemal w tym samym segmencie cenowym, a sama obecność dwóch wariantów pozwala marce szerzej rozstawić sieć.
Na razie nie podano pełnych parametrów technicznych. Nie znamy mocy, pojemności akumulatora, zasięgu WLTP czy chińskiego CLTC, nie ma też danych o masie, architekturze elektrycznej ani ładowaniu. To oznacza, że na tym etapie MG sprzedaje przede wszystkim obrazek i technologiczną obietnicę.
Z punktu widzenia rynku to zrozumiałe. W 2026 roku sam design już nie wystarcza, więc marki próbują budować zainteresowanie pakietem: styl + AI + LiDAR + „smart driving”. Pytanie brzmi, czy za tym pójdzie sensowna specyfikacja. Bo jeśli BEV dostanie przeciętną krzywą ładowania, a PHEV będzie ciężki i paliwożerny po rozładowaniu baterii, to cały czar szybko pryśnie.
Po co MG taki samochód
MG ma dziś dość nietypową pozycję. W Europie marka jest rozpoznawalna, a nawet bardzo mocna jak na chińskie korzenie. W samych Chinach jej sytuacja jest bardziej złożona, bo konkurencja jest brutalna i praktycznie każdy segment jest zapchany.
Według danych przywoływanych w chińskich publikacjach MG przekroczyło 1 mln sprzedanych aut w Europie jako pierwsza chińska marka. Z kolei w Chinach sprzedaż marki dochodziła w ostatnich miesiącach do poziomów rzędu 21 402 aut w grudniu i 18 003 aut w marcu, co nie jest wynikiem złym, ale też nie daje pozycji hegemona.
Dlatego MG 07 wygląda jak samochód, który ma poprawić wizerunek marki na rynku krajowym. Nie tani hatchback, nie niszowy roadster, tylko coś bardziej „aspiracyjnego”, ale nadal w zasięgu klasy średniej. Coś, co ma pokazać, że MG potrafi zrobić auto efektowne i naszpikowane elektroniką bez wchodzenia w absurdalne ceny.
Gdzie MG 07 stoi w gamie marki
Dziś elektryczna część gamy MG jest dość rozstrzelona. Z jednej strony mamy MG4 EV, czyli model budżetowo-masowy. Z drugiej MG Cyberster, czyli drogi, wizerunkowy roadster. MG 07 ma wejść pomiędzy te dwa światy, ale bliżej flagowca niż auta dla flot i wypożyczalni.
To ważne, bo marka równolegle rozwija też inne nowe modele, w tym SUV-a MG 4X. Ten ma dostać półstały akumulator i zasięg co najmniej 510 km według wcześniejszych zapowiedzi. Widać więc, że SAIC próbuje odświeżyć portfolio MG nie jednym autem, lecz całą serią modeli, które mają nieść narrację o nowoczesności.
MG 07 ma w tej układance rolę szczególną. To właśnie on dostaje LiDAR i jako pierwszy w gamie wdraża Momenta R7. Czyli nie jest po prostu kolejnym autem, tylko demonstratorem kierunku.
Co dziś wiemy, a czego jeszcze nie
Wiemy, że MG 07:
- ma trafić na rynek w 2026 roku,
- będzie kosztował 150 000-200 000 juanów,
- dostanie wersje BEV i PHEV,
- będzie pierwszym MG z LiDAR-em,
- ma korzystać z systemu Momenta R7,
- wygląda jak bardzo bliski krewny Porsche Taycana.
Nie wiemy jeszcze rzeczy ważniejszych z punktu widzenia użytkownika: jak szybko się ładuje, ile realnie przejedzie, jak działa software poza pokazem demo i czy zawieszenie poradzi sobie z masą auta bez efektu „ładne, ale pływa”.
Na razie MG 07 zapowiada się na jeden z ciekawszych chińskich sedanów-coupe w segmencie popularnym, bo łączy wygląd drogiego auta z ceną zwykłego modelu klasy średniej. Tylko że chiński rynek jest pełen samochodów, które dobrze wyglądają na renderach i zdjęciach prasowych. Prawdziwy test zacznie się przy specyfikacji, pierwszych jazdach i cenie bogatszych wersji z Momenta R7, bo tam pojawia się poziom około 300 000 juanów.
Jeśli MG naprawdę dowiezie sensowną technikę w tej cenie, może mieć mocny argument. Jeśli dowiezie głównie styl i marketing AI, skończy jako „Taycan z Temu”, tyle że z LiDAR-em na dachu. Czy według was 150 000-200 000 juanów za takie auto brzmi jak okazja, czy podobieństwo do Porsche jest tu zbyt ostentacyjne?



















Dołącz do dyskusji