BYD Song L GT pojawił się na ulicy bez kamuflażu, rok po tym, jak model trafił do chińskich dokumentów homologacyjnych MIIT. Auto sfotografowano w Chinach, a zdjęcia krążą już po Weibo. Nadal nie ma jednak oficjalnej premiery, ceny ani danych o akumulatorze.
Song L GT wrócił, ale BYD dalej milczy
To nie jest zupełnie nowy model, tylko bardziej sportowa odmiana znanego już Songa L EV. Bazowe auto BYD pokazał w 2023 roku jako elektrycznego SUV-a klasy średniej. Rozmiarowo to okolice Tesli Model Y, choć po liczbach wychodzi nawet trochę więcej blachy.
Song L GT ma 4 840 mm długości, 1 950 mm szerokości, 1 560 mm wysokości i 2 930 mm rozstawu osi. Czyli gabarytowo zostaje przy zwykłym Songu L EV. Zmiany dotyczą głównie stylu: przód lekko przerobiono, a z tyłu pojawił się znaczek GT. Mała rzecz, a cieszy, jeśli ktoś lubi wiedzieć, za co dopłaca.


Trzy wersje napędu, do 390 kW
Najciekawsze są wpisy homologacyjne, bo to one zwykle mówią więcej niż marketing. Song L GT ma występować w trzech wersjach napędowych: dwóch z jednym silnikiem i jednej AWD.
Słabszy wariant dostał 170 kW, mocniejszy tylnonapędowy 230 kW, a topowa wersja z dwoma silnikami dochodzi do 390 kW. To przekłada się na około 523 KM. Brzmi dobrze na papierze, szczególnie jak na auto, które formalnie nadal jest crossoverem, a nie rasowym GT z niskim dachem i miejscem tylko dla dwóch osób.
| Parametr | BYD Song L GT |
|---|---|
| Napęd | RWD / AWD |
| Moc | 170 kW, 230 kW, 390 kW |
| Akumulator | brak danych |
| Zasięg | brak danych |
| Długość | 4 840 mm |
| Szerokość | 1 950 mm |
| Wysokość | 1 560 mm |
| Rozstaw osi | 2 930 mm |
| Cena | brak danych |


Zwykły Song L EV startuje od 189 800 juanów
Punktem odniesienia pozostaje standardowy Song L EV. Ten model w Chinach startuje od 189 800 juanów, czyli około 28 000 dolarów. Deklarowany zasięg według CLTC sięga 662 km.
I tu zaczyna się ciekawsza część. GT ma prawdopodobnie dostać nowy zestaw technologii BYD, czyli Blade Battery 2.0 oraz Flash Charging. Jeśli tak będzie, mówimy o aucie, które ma ładować się nawet w 5 minut. Tyle że na razie to nadal bardziej obietnica niż twardy parametr z cennika.
Możliwa przyczyna opóźnienia
Skoro auto przeszło chińską homologację już rok temu, a dopiero teraz wyjechało bez przebrania, coś musiało się przesunąć. Najbardziej logiczne wyjaśnienie jest proste: BYD zwiększa produkcję akumulatorów, bo popyt na modele z nową techniką ładowania okazał się większy od oczekiwań.
To by tłumaczyło, czemu Song L GT wciąż nie ma oficjalnej daty wejścia na rynek. Firma mogła po prostu wrzucić priorytet na inne modele, które szybciej zrobią wolumen. Mało romantyczne, ale bardzo w stylu dużego producenta.
Jeśli BYD faktycznie połączy 390 kW, nową baterię i ładowanie w 5 minut, Song L GT może być jednym z ciekawszych elektryków w swojej klasie. Pytanie tylko, czy do premiery nie okaże się, że „GT” oznacza głównie pakiet stylizacyjny. Jak obstawiacie: prawdziwie szybki model czy raczej Song L z lepszym znaczkiem?










Dołącz do dyskusji