Przy okazji wyników za III kwartał 2026 Volvo przyznało, że EX60 zebrał ponad 50 tys. zamówień w Europie od startu produkcji w kwietniu. Fabryka zbudowała do tej pory około 5 tys. sztuk. W Polsce model kosztuje od 281 900 zł.
Według szwedzkiej firmy to „wielki sukces”. Problem w tym, że wychodzi mniej więcej dziesięć razy więcej zamówień niż aut, które zjechały z linii.
Rozruch trwa dłużej, niż zakładano
Volvo tłumaczy opóźnienia „nową technologią przemysłową”. Chodzi o strukturalną baterię w technice cell-to-body i zmiany w produkcji potrzebne do uruchomienia platformy SPA3. Firma przyznaje, że rozpędzanie fabryki „trwa dłużej niż planowano”, choć wolumeny według niej stale rosną.
Prezes Håkan Samuelsson nazwał EX60 fundamentem planu odbudowy i jednym z najbardziej dochodowych modeli marki. Zastrzegł jednak, że finansowy efekt pojawi się dopiero wtedy, gdy produkcja nabierze tempa. Pierwsze auta trafiły do klientów w Europie latem.
USA: zamiast 7 tys. aut tylko ułamek
Volvo zakładało, że do końca 2026 roku sprzeda w USA około 7 tys. EX60. Dealer zacytowany przez Automotive News mówi, że firma dowiezie z tego ułamek. W notatce z końca września Volvo poinformowało dealerów o opóźnieniu dostaw dla klientów. Rzecznik potwierdził, że dostępność „pozostanie ograniczona” w krótkim terminie, a znacznie więcej aut do salonów ma trafić na początku 2027 roku.
Strata, cięcia i 13 nowych modeli
Opóźnienie przychodzi w kiepskim momencie. Volvo odnotowało w III kwartale stratę 3,7 mld SEK (około 373 mln dolarów), a marża operacyjna spadła do -5,6%. W ramach restrukturyzacji firma tnie około 2,5 tys. etatów na świecie, z czego 2 tys. w Szwecji.
Samuelsson wskazał trzy przyczyny kłopotów: deglobalizację, hiperkonkurencję i zmiany klimatu. Dodał, że przy „poważnie osłabionych wolumenach” trzeba wzmocnić plan naprawczy „dodatkowymi zdecydowanymi działaniami”.
Volvo stawia na SPA3, która ma obniżyć koszty produkcji i podnieść marże. Do końca 2030 roku firma planuje 13 nowych modeli, swoją największą ofensywę produktową w historii.
Konkurencja z segmentu premium radzi sobie lepiej. BMW iX3 na platformie Neue Klasse zebrało ponad 100 tys. zamówień od startu sprzedaży w październiku 2025 roku. Fabryka w Debreczynie na Węgrzech dostała już trzecią zmianę, kilka miesięcy po uruchomieniu drugiej.
Popytu Volvo nie brakuje. Teraz musi pokazać, że umie zamienić go w auta, zanim klienci zaczną patrzeć na BMW.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.