Tankowanie znowu drożeje, a BYD właśnie odpalił ofertę, która mocno podbija atrakcyjność elektryka. Chiński producent daje 18 miesięcy darmowego szybkiego ładowania przy zakupie wybranych modeli, a cała akcja nie jest przypadkowa, bo zbiega się z kolejną podwyżką cen paliw.
Darmowe ładowanie przez półtora roku
BYD uruchomił promocję dla wybranych modeli wyposażonych w nową baterię Blade Battery 2.0 i system Flash Charging. Wśród nich jest nowy Song Ultra EV, czyli elektryczny SUV klasy średniej.
Kupujący dostaje 18 miesięcy darmowego ładowania ultraszybkiego, bez opłat za energię. Według przedstawiciela marki oszczędność może sięgnąć nawet 20 tys. juanów, czyli około 10,9 tys. zł.
To oferta skrojona pod moment, w którym ceny paliw znowu idą w górę. W Chinach zapowiedziano już piątą podwyżkę cen paliw w tym roku, a cena benzyny 92-oktanowej ma wzrosnąć o 1,6 juana za litr, czyli o około 0,87 zł/l.
5 minut i auto wraca na trasę
Najmocniejszy element tej historii to jednak nie sama promocja, tylko technologia, która za nią stoi. BYD twierdzi, że jego nowe stacje Flash Charging mogą dostarczać moc do 1500 kW.
W praktyce oznacza to bardzo krótkie postoje. Samochody zgodne z tym systemem mają ładować się od 10 do 70 proc. w 5 minut. Od 10 do 97 proc. czas ma wynosić 9 minut.
BYD podaje też wynik dla niskich temperatur. Przy -20°C auto ma uzupełnić energię od 20 do 97 proc. w 12 minut.
| Parametr | BYD Song Ultra EV / Flash Charging |
|---|---|
| Typ auta | elektryczny SUV klasy średniej |
| Cena startowa | 155 000 juanów |
| Cena po przeliczeniu | ok. 84,5 tys. zł |
| Bateria | Blade Battery 2.0 |
| Maksymalna moc ładowania | 1500 kW |
| Ładowanie 10-70% | 5 minut |
| Ładowanie 10-97% | 9 minut |
| Ładowanie 20-97% przy -20°C | 12 minut |
| Zasięg CLTC | 710 km |
| Bonus dla kupującego | 18 miesięcy darmowego szybkiego ładowania |
Stacje wyglądają jak klasyczne stacje paliw
BYD nie ukrywa, że chce skrócić postój do minimum i upodobnić cały proces do tankowania auta spalinowego. Dlatego stacje Flash Charging są zorganizowane podobnie do zwykłych stacji paliw, tak by samochody mogły szybko wjeżdżać, ładować się i odjeżdżać.
To ważny sygnał, bo producenci coraz częściej przestają mówić wyłącznie o zasięgu, a zaczynają walczyć czasem postoju. Jeśli deklaracje BYD potwierdzą się w codziennym użyciu, rozmowa o „długim ładowaniu” może zacząć wyglądać inaczej niż jeszcze dwa lata temu.


Song Ultra EV ma być wabikiem na kierowców spalinówek
BYD otworzył przedsprzedaż modelu Song Ultra EV na początku miesiąca. Cena startowa wynosi 155 tys. juanów, czyli około 84,5 tys. zł.
Auto ma oferować do 710 km zasięgu według CLTC. Jak zwykle przy chińskim cyklu pomiarowym trzeba zachować dystans, bo CLTC jest bardziej optymistyczne niż europejskie WLTP. Mimo tego sam wynik pokazuje, jak mocno BYD ustawia ten model jako samochód na dalsze trasy, a nie wyłącznie do miasta.
Pierwsza partia aut z nową technologią trafiła już do salonów w 22 miastach w Chinach. To oznacza, że BYD nie mówi o odległej zapowiedzi, tylko zaczyna normalną sprzedaż.
BYD gra dokładnie tam, gdzie boli kierowcę
Ta promocja działa, bo trafia w prosty punkt: koszt codziennego użytkowania. Gdy paliwo drożeje z miesiąca na miesiąc, darmowe ładowanie przez półtora roku staje się argumentem mocniejszym niż kolejny ekran w kabinie czy nowe oświetlenie LED.
BYD dobrze wyczuł moment. Cena ropy przebiła w tym tygodniu 110 dolarów za baryłkę, a w USA średnia cena benzyny według AAA wzrosła do 3,88 dolara za galon z 2,92 dolara miesiąc wcześniej. To skok o 33 proc. w ciągu miesiąca.
Właśnie w takim otoczeniu łatwiej sprzedać elektryka jako sposób na ograniczenie wydatków. Zwłaszcza jeśli producent dorzuca realny bonus, a nie symboliczny rabat.
BYD już dawno postawił na elektryki
Firma zakończyła produkcję aut wyłącznie spalinowych już w 2022 roku. Od tego czasu stawia na samochody elektryczne i hybrydy plug-in.
Ten kierunek przełożył się na wyniki sprzedaży. W ubiegłym roku BYD zajął szóste miejsce na świecie, wyprzedzając Forda. Przed nim znalazły się tylko Toyota, Volkswagen, Hyundai Motor razem z Kia i Genesis, GM oraz Stellantis.
To pokazuje, że BYD przestał być marką, którą obserwuje się wyłącznie przez pryzmat Chin. Teraz to producent, który testuje rozwiązania mogące wyznaczać tempo całej branży, zwłaszcza w ładowaniu dużą mocą.
Najciekawsze jest tu jedno pytanie
Jeśli BYD faktycznie dowiezie ładowanie 10-70 proc. w 5 minut w zwykłym użytkowaniu, dla wielu kierowców zniknie jeden z najczęściej powtarzanych argumentów przeciw EV. A gdy do tego dochodzi 18 miesięcy darmowego ładowania, rachunek zaczyna robić się bardzo prosty.
Czy taka oferta przekonałaby Was do zakupu elektryka szybciej niż sam duży zasięg albo niższa cena auta?












Dołącz do dyskusji