Tesla Model Y przebiła w Norwegii poziom 100 224 nowych rejestracji i została pierwszym samochodem, który dobił tam do takiego pułapu. Dane są aktualne na 20 maja i pochodzą z norweskiego OFV, czyli tamtejszej organizacji zbierającej statystyki rynku motoryzacyjnego.
To robi wrażenie, bo mówimy o aucie, które pojawiło się na rynku dopiero w sierpniu 2021 roku. W niecałe cztery lata Model Y z nowości stał się po prostu elementem norweskiego krajobrazu. Dziś mniej więcej co 29. samochód osobowy na drogach tego kraju to właśnie Tesla Model Y.
Norwegia kupiła Model Y na serio, nie „na próbę”
Szef OFV, Geir Inge Stokke, nazwał ten wynik „niezwykłym”. I trudno się z nim spierać. Mało który pojedynczy model zdobywa rynek w takim tempie, szczególnie w kraju, który aut elektrycznych już się dawno „najadł” i nie kupuje ich z ciekawości, tylko z przyzwyczajenia.
Model Y nie jest tam już autem dla fanów nowinek ani gadżeciarzy z dużych miast. 87,6 proc. egzemplarzy zarejestrowano prywatnie, a 12,4 proc. trafiło na firmowe tablice. To ważne, bo pokazuje, że mówimy o aucie masowym, a nie o flocie korporacyjnej pompującej statystyki.
Kto kupuje Teslę Model Y w Norwegii
Typowy użytkownik Modelu Y to mężczyzna około czterdziestki. Średni wiek zarejestrowanego użytkownika wynosi 44 lata, a struktura płci wygląda tak: 83 proc. mężczyzn i 17 proc. kobiet.
Brzmi stereotypowo? Trochę tak. Ale OFV zwraca uwagę, że z auta często korzysta całe gospodarstwo domowe, więc realny profil użytkownika jest szerszy niż sam wpis w dowodzie rejestracyjnym.
Gdzie Model Y sprzedaje się najlepiej
Najwięcej rejestracji zgromadziło Oslo – 16 861 sztuk, czyli 16,82 proc. całego krajowego wyniku. Dalej są Bergen – 7 450, Bærum – 4 313 i Trondheim – 4 240.
Pięć czołowych gmin – Oslo, Bergen, Bærum, Trondheim i Asker – odpowiada za 35 463 auta, czyli około 35 proc. wszystkich norweskich Modeli Y. Z drugiej strony samochód jest już obecny także poza największymi miastami, więc nie da się go zaszufladkować jako miejskiego EV dla zamożnych centrów.
Tempo wzrostu było bardzo mocne
Liczby rok do roku pokazują, jak szybko Tesla zbudowała ten wynik:
| Rok | Rejestracje Tesla Model Y w Norwegii |
|---|---|
| — | —: |
| 2021 | 8 267 |
| 2022 | ponad 17 000 |
| 2023 | ponad 23 000 |
| 2025 | 27 621 |
| 2026 | 7 036 |
Tu widać jedną rzecz: Model Y nie miał jednego „wystrzału”, po którym sprzedaż siadła. To był długi marsz z bardzo wysokim tempem. Nawet jeśli ktoś nie przepada za Teslą, trudno udawać, że ten samochód nie trafił w norweskie potrzeby idealnie.
Jest jeszcze jeden smaczek. Model Y był już trzykrotnie najlepiej sprzedającym się autem na świecie, nie tylko elektrykiem. Norwegia jest więc trochę soczewką szerszego zjawiska: jeśli rynek jest gotowy na EV, Tesla potrafi zamienić średniej wielkości SUV-a w samochód niemal „ludowy”. Tyle że w wersji na prąd.
Norwegia znów pokazuje, że elektryfikacja rynku nie musi być niszą dla pierwszych entuzjastów. A my mamy twardy dowód, że jedno auto może zdominować cały kraj naprawdę szybko. Czy w Europie jest dziś jakikolwiek model EV, który ma szansę powtórzyć taki wynik jak Model Y w Norwegii?












Dołącz do dyskusji