Volvo dopiero uruchomiło produkcję EX60, a już musi zwiększać tempo. Szwedzi chcą zbudować do 40 tys. aut jeszcze w tym roku, choć pierwsze egzemplarze właśnie zjechały z taśmy w Torslandzie.
Popyt okazał się większy od planu
EX60 wszedł do produkcji 22 kwietnia w fabryce Volvo w szwedzkim Torslandzie. I od razu widać, że to nie będzie zwykły start nowego modelu.
Prezes Volvo Hakan Samuelsson powiedział Reutersowi wprost, że zainteresowanie przekroczyło planowany poziom zamówień. Firma nie martwi się dziś o sprzedaż. Problemem jest dostarczenie aut do klientów na czas.
To dużo mówi o sytuacji. Zwłaszcza że jeszcze przed startem produkcji Volvo zapowiadało zwiększenie mocy dla EX60. Teraz sprawa zaszła tak daleko, że marka zaczęła rozmawiać ze związkami zawodowymi o pozostawieniu fabryki otwartej o dodatkowy tydzień latem. Dla Volvo to pierwszy taki przypadek.
EX60 trafia w punkt
Nie ma co ukrywać, liczby EX60 wyglądają bardzo mocno. Elektryczny SUV klasy średniej ma oferować 400 mil zasięgu, czyli około 644 km, a ładowanie od 10 do 80 proc. ma trwać poniżej 20 minut.
| Parametr | Volvo EX60 |
|---|---|
| Typ nadwozia | elektryczny crossover klasy średniej |
| Miejsce produkcji | Torslanda, Szwecja |
| Start produkcji | 22 kwietnia 2026 |
| Plan produkcji na 2026 | do 40 000 sztuk |
| Zasięg | 400 mil, ok. 644 km |
| Ładowanie DC | 10-80% w mniej niż 20 minut |
| Dostępność | Europa, później także USA |
Brzmi dobrze na papierze i najwyraźniej działa też na klientów. W Europie EX60 wyceniono mniej więcej na poziomie XC60 plug-in hybrid, więc znika typowy problem elektryków, czyli „fajnie, ale za drogo”.
Volvo bardzo potrzebowało takiego modelu
EX60 jest dla Volvo ważny z jeszcze jednego powodu. Poprzednie premiery elektryków nie poszły idealnie.
EX30 miał problemy przy wdrożeniu, EX90 także zaliczył trudny start. Do tego w pierwszym kwartale globalna sprzedaż Volvo spadła o 17 proc.. Ratunkiem okazały się auta w pełni elektryczne, bo ich sprzedaż wzrosła o 12 proc.
To pokazuje prostą rzecz: klienci Volvo chcą EV, ale producent musi dowozić produkt bez opóźnień i bez chaosu. EX60 ma szansę to naprawić.
Europa już kupuje, USA czeka
Na razie EX60 jest sprzedawane w Europie. Zamówienia w USA mają ruszyć jeszcze tej wiosny.
I tu robi się ciekawie, bo amerykańska oferta Volvo w elektrykach nie jest dziś idealnie poukładana. EX30 zniknęło z rynku, a EX90 nie rozpędziło się tak, jak marka liczyła. EX60 może więc wejść dokładnie w środek rynku: z dużym zasięgiem, szybkim ładowaniem i ceną, która nie odjeżdża hybrydzie plug-in.
Podobny ruch widzieliśmy już niedawno w BMW. Nowy iX3 też dostał większe moce produkcyjne wcześniej, niż planowano. W segmencie elektrycznych SUV-ów klasy średniej zaczyna się robić naprawdę ciasno.
Jeśli Volvo utrzyma tempo i nie potknie się na logistyce, EX60 może być jednym z najważniejszych modeli marki w najbliższych miesiącach. A wy, gdybyście dziś wybierali rodzinnego elektrycznego SUV-a, postawilibyście na EX60 czy jednak na coś od BMW albo Mercedesa?





























Dołącz do dyskusji