Xiaomi nie zamierza kończyć na sedanach i elektrycznych crossoverach. Najnowsze zdjęcia z testów pokazują, że marka jest już bardzo blisko wejścia do jednego z najbardziej dochodowych segmentów chińskiego rynku: dużych rodzinnych SUV-ów z range extenderem. I właśnie tam czekają już mocni gracze, z Li Auto L9 na czele.
Xiaomi Kunlun coraz bliżej debiutu
Nowy model Xiaomi funkcjonuje na razie pod roboczą nazwą Kunlun, choć w mediach branżowych coraz częściej pojawia się też oznaczenie YU9. W chińskich mediach społecznościowych przewinęła się również nazwa Skynomad, ale nie ma pewności, czy trafi ona do oficjalnej oferty.
Najważniejsze jest co innego: to będzie pierwszy EREV Xiaomi, czyli samochód elektryczny z silnikiem spalinowym pełniącym rolę generatora energii. Producent szykuje pełnowymiarowego SUV-a z nadwoziem o długości prawdopodobnie ponad 5,2 metra i kabiną dla sześciu lub siedmiu osób.
To oznacza wejście w segment, który w Chinach urósł błyskawicznie. Duże SUV-y EREV stały się tam bardzo popularne, bo łączą codzienną jazdę na prądzie z brakiem stresu przy dalszych trasach. Dla wielu klientów są dziś wygodniejszą alternatywą dla klasycznego auta spalinowego i bardziej praktyczną opcją niż duży samochód elektryczny zależny wyłącznie od ładowania.
Zdjęcia z testów zdradzają coraz więcej
Najnowsze zdjęcia szpiegowskie pokazują auto w znacznie lżejszym kamuflażu niż wcześniej. Dzięki temu widać już kilka charakterystycznych elementów nadwozia.
Z przodu pojawia się zamknięty pas przedni, kanciaste reflektory, trapezowy wlot powietrza i boczne kanały w zderzaku. Sylwetka jest masywna, z wysoko poprowadzoną maską, szerokimi nadkolami i lekko opadającą linią dachu. Na dachu widać LiDAR, co sugeruje wykorzystanie najnowszego systemu wspomagania jazdy Xiaomi.
W oczy rzucają się też półukryte klamki, duże wieloramienne felgi oraz elektrycznie wysuwane stopnie boczne. Lusterka mają charakterystyczny, wydłużony kształt, a lampy wpisują się w język stylistyczny znany już z innych modeli marki.
| Parametr | Xiaomi Kunlun / YU9 |
|---|---|
| Typ napędu | EREV |
| Segment | pełnowymiarowy SUV |
| Długość | ok. 5,2 m |
| Liczba miejsc | 6 lub 7 |
| Akumulator | ponad 70 kWh |
| Zasięg elektryczny | 400-500 km |
| Systemy wsparcia kierowcy | LiDAR, ADAS Xiaomi |
| Termin premiery | druga połowa 2026 r. |
| Główni rywale | Li Auto L9, Aito M9 |






Duża bateria i zasięg jak w wielu autach elektrycznych
Najciekawszy element specyfikacji dotyczy akumulatora. Xiaomi ma zastosować baterię o pojemności ponad 70 kWh, co jak na EREV jest wartością bardzo dużą. Według doniesień auto ma oferować 400 do 500 km zasięgu elektrycznego.
To pokazuje, jak mocno zmienił się ten segment w Chinach. Jeszcze niedawno samochody EREV miały być głównie sposobem na ograniczenie zużycia paliwa i zapewnienie awaryjnego wsparcia na dłuższej trasie. Teraz producenci idą w stronę konstrukcji, które przez większość czasu mogą działać jak klasyczne auta elektryczne, a silnik spalinowy staje się zapleczem do dalszych podróży.
W praktyce taki układ daje klientowi dwa atuty. Na co dzień można jeździć głównie na energii z baterii, a przy dłuższej trasie nie trzeba planować podróży wyłącznie pod ładowarki. Właśnie dlatego ten format tak dobrze przyjął się w dużych rodzinnych SUV-ach.
Li Auto L9 jest punktem odniesienia
Zdjęcia testowe pokazują jeszcze jedną ciekawą rzecz. Xiaomi Kunlun był sprawdzany na drogach razem z Li Auto L9, czyli modelem, który dla wielu producentów stał się wzorcem w tej klasie.
To ważny sygnał, bo L9 praktycznie zdefiniował segment dużych SUV-ów EREV w Chinach. Auto połączyło przestronne wnętrze, rodzinny charakter, bogate wyposażenie i napęd odpowiadający oczekiwaniom klientów, którzy nie chcieli jeszcze przechodzić na pełne BEV w największych samochodach.
Jeśli Xiaomi rzeczywiście benchmarkuje Kunluna właśnie względem L9, to można zakładać, że celem nie jest niszowy eksperyment, tylko pełnoprawna walka o duży wolumen sprzedaży. Drugim naturalnym rywalem będzie Aito M9, czyli model wspierany przez Huawei, bardzo mocny w chińskim segmencie aut rodzinnych klasy wyższej.
Ten model ma duże znaczenie dla planu Xiaomi
Xiaomi rozwija gamę szybciej, niż wielu się spodziewało. Marka sprzedaje już odświeżonego SU7, sportowego SU7 Ultra i crossovera YU7. Od stycznia do kwietnia 2026 roku dostawy Xiaomi przekroczyły 110 tys. aut, a sam YU7 znalazł w pierwszym kwartale 71 623 nabywców.
Lepsze wyniki w tym okresie miały tylko Geely EX2 (Xingyuan) i Tesla Model Y. To stawia Xiaomi w bardzo mocnej pozycji jak na markę, która dopiero buduje swoje motoryzacyjne portfolio.
Firma ma też ambitny plan na ten rok. W kwietniu dostawy przekroczyły 30 tys. aut w miesiącu, a cel na cały 2026 rok wynosi 550 tys. samochodów. Wejście do segmentu dużych SUV-ów rodzinnych ma pomóc w dalszym zwiększaniu skali.
Kunlun nie będzie zresztą jedyną nowością. Jeszcze w maju Xiaomi ma pokazać YU7 GT, czyli wysokowydajnego elektrycznego SUV-a o mocy 738 kW, czyli 990 KM. Według wcześniejszych informacji jego cena w Chinach ma wynosić 450-500 tys. juanów.
Xiaomi rozszerza ofertę w dwóch kierunkach
Na razie widać wyraźnie, że Xiaomi buduje ofertę równolegle w dwóch obszarach.
Pierwszy to samochody elektryczne nastawione na osiągi i wizerunek, czego przykładem są SU7 Ultra oraz YU7 GT. Drugi to modele o bardziej rodzinnym charakterze i dużym potencjale sprzedażowym. Kunlun wpisuje się właśnie w ten drugi kierunek.
To rozsądny ruch. W Chinach duży SUV dla rodziny jest dziś jednym z najważniejszych formatów rynkowych. Klienci oczekują dużej przestrzeni, zaawansowanej elektroniki pokładowej, mocnych systemów wsparcia kierowcy i napędu, który nie komplikuje dalszych wyjazdów. EREV dobrze odpowiada na taki zestaw oczekiwań.
Dla Xiaomi to też test dojrzałości jako producenta samochodów. Sedan sportowy czy mocna wersja elektryczna budują rozpoznawalność, ale dopiero duży rodzinny SUV pokazuje, czy marka potrafi wejść do najbardziej wymagającej części rynku masowego.
Premiera jeszcze w tym roku
Według informacji z Chin premiera modelu ma nastąpić w drugiej połowie 2026 roku. To oznacza, że kolejne miesiące powinny przynieść więcej szczegółów o wnętrzu, układzie napędowym i pozycjonowaniu cenowym.
Już teraz widać jednak, że Xiaomi nie szykuje małego uzupełnienia gamy. Kunlun ma być samochodem, który otworzy marce drzwi do bardzo dochodowego segmentu i pozwoli rywalizować z firmami, które do tej pory miały w nim dużą przewagę.
Jeśli deklarowany zasięg elektryczny i wielkość baterii się potwierdzą, ten model może stać się jednym z najciekawszych debiutów Xiaomi w 2026 roku. Pytanie brzmi, czy klienci w Chinach uznają, że nowy gracz jest w stanie zagrozić takim modelom jak Li Auto L9 i Aito M9.
A Wy jak oceniacie ten kierunek Xiaomi: wejście w duże SUV-y EREV to logiczny krok, czy marka powinna skupić się wyłącznie na autach elektrycznych?












Dołącz do dyskusji