Spis treści
Tesla znów to zrobiła. Bez hucznych zapowiedzi, bez wielkiej konferencji prasowej, w konfiguratorze pojawiła się nowa wersja jednego z najpopularniejszych samochodów elektrycznych na świecie. Odświeżona Tesla Model Y Performance jest już dostępna w Polsce i choć na pierwszy rzut oka wygląda znajomo, to w rzeczywistości jest to pojazd, który naprawia największe bolączki swojego poprzednika. Znamy polską cenę i datę pierwszych dostaw.
Zmiana, na którą wszyscy czekali: zawieszenie
Zacznijmy od najważniejszego, bo to prawdziwa rewolucja w tym modelu. Dotychczasowa Tesla Model Y Performance, była krytykowana za bardzo sztywne, wręcz bezkompromisowe zawieszenie. Oferowało ono świetne właściwości jezdne na równej nawierzchni, ale na polskich drogach bywało po prostu męczące. Tesla w końcu posłuchała głosów klientów i inżynierowie wzięli się do pracy.
Efektem jest zupełnie nowe, adaptacyjne zawieszenie, które na bieżąco dostosowuje siłę tłumienia do warunków na drodze i stylu jazdy kierowcy. To technologia znana z droższych, sportowych samochodów, która do tej pory była nieobecna w Modelu Y. Co więcej, kierowca otrzyma do dyspozycji kilka trybów pracy zawieszenia, co pozwoli na wybór między komfortem a sportowymi doznaniami. To fundamentalna zmiana, która całkowicie zmienia charakter tego samochodu. Z bezkompromisowej wyścigówki staje się on znacznie bardziej uniwersalnym SUV-em, który nadal potrafi pokazać pazur. Pozostałe wersje Modelu Y wciąż korzystają ze starszego typu amortyzatorów o selektywnej częstotliwości tłumienia, bez możliwości wyboru trybów.




Więcej mocy to dopiero początek
Oczywiście, Tesla Model Y Performance musi być szybka. I nowa odsłona tego nie zmienia. Wręcz przeciwnie. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje teraz zaledwie 3,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 250 km/h. Dla porównania, wersja Long Range AWD potrzebuje na to 1,3 sekundy więcej, a jej prędkość maksymalna jest niższa o blisko 50 km/h. Tesla tradycyjnie nie podaje oficjalnej mocy silników, ale można się spodziewać, że jest ona imponująca.
Za zasilanie odpowiada ulepszony pakiet akumulatorów, który wykorzystuje ogniwa o wyższej gęstości energetycznej. Co ciekawe, mimo ogromnej mocy, zasięg na jednym ładowaniu jest niemal identyczny jak w wersji Long Range. Według normy WLTP nowa Model Y Performance przejedzie do 580 kilometrów. To zaledwie o 6 kilometrów mniej niż wariant o wydłużonym zasięgu. To fantastyczny wynik, który pokazuje, jak wydajny jest nowy układ napędowy.
Sportowy wygląd, który nie krzyczy
Odświeżona wersja Tesla Model Y Performance otrzymała kilka subtelnych, ale zauważalnych zmian stylistycznych. Z przodu widzimy bardziej agresywnie zaprojektowany zderzak, a z tyłu dyskretny spojler z włókna węglowego, który poprawia aerodynamikę przy wyższych prędkościach. Całość osadzono na nowych, 21-calowych felgach o nazwie „Arachnid 2.0”. Są to największe koła dostępne dla tego modelu.
Warto też zauważyć, że samochód jest teraz niżej zawieszony. Prześwit zmniejszył się o 16 mm i wynosi teraz 151 mm. To, w połączeniu z nowym zawieszeniem, powinno przełożyć się na jeszcze lepsze prowadzenie w zakrętach. Co ciekawe, masa własna pojazdu wzrosła o 36 kilogramów i wynosi teraz 2033 kg, co prawdopodobnie jest efektem zastosowania nowych komponentów zawieszenia i większego ekranu.







Wnętrze i specyfikacja godne wersji Performance
Duże zmiany zaszły również w kabinie. Tesla w końcu wprowadziła elementy, których brakowało w topowej wersji. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to nowe, sportowe fotele przednie. Mają one lepsze trzymanie boczne, wysuwane podparcie pod uda oraz, co najważniejsze, funkcję nie tylko podgrzewania, ale również wentylacji. To element, na który czekało wielu potencjalnych nabywców.
Centralny punkt deski rozdzielczej Tesla Model Y Performance to teraz większy i lepszy ekran. Jego przekątna wzrosła z 15,4 do 16 cali, a rozdzielczość to teraz Ultra HD. Ma to zapewnić jeszcze lepszą jakość obrazu i responsywność. Wnętrze wykończono również wstawkami z włókna węglowego, które podkreślają sportowy charakter pojazdu. W standardzie w Europie znajdziemy także 16-głośnikowy system audio.
Specyfikacja | Nowa Tesla Model Y Performance |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 3,5 s |
Prędkość maksymalna | 250 km/h |
Zasięg (WLTP) | do 580 km |
Napęd | Dual Motor (AWD) |
Koła | 21-calowe Arachnid 2.0 |
Zawieszenie | Adaptacyjne z trybami jazdy |
Ekran centralny | 16 cali, Ultra HD |
Fotele przednie | Sportowe, podgrzewane i wentylowane |
Prześwit | 151 mm |
Masa własna | 2033 kg |
Cena w Polsce | od 269 990 zł |
Przewidywane dostawy | Wrzesień 2025 |
Analiza i przyszłość na polskim rynku
Pojawienie się tej wersji to bardzo ciekawy ruch ze strony Tesli. Cena startująca od 269 990 zł jest niezwykle konkurencyjna, biorąc pod uwagę oferowane osiągi i, co najważniejsze, nowe wyposażenie. Do tej pory dopłata do wersji Performance względem Long Range była dla wielu osób trudna do uzasadnienia. Teraz, gdy w cenie otrzymujemy nie tylko oszałamiające przyspieszenie, ale także znacznie lepsze zawieszenie, wentylowane fotele i większy ekran, wybór staje się znacznie trudniejszy. Co więcej, bez dodatków samochód łapie się na dopłaty z programu naszEauto.
Można się spodziewać, że nowa Tesla Model Y Performance odbierze część klientów wariantowi Long Range. Szczególnie ci, którzy cenili sobie osiągi, ale obawiali się o komfort, teraz nie mają argumentów przeciw. To także jasny sygnał dla konkurencji, takiej jak Kia EV6 GT czy Ford Mustang Mach-E GT. Tesla oferuje podobne, a często lepsze osiągi, ale teraz dokłada do tego znacznie bardziej zaawansowane i komfortowe zawieszenie oraz odświeżone wnętrze.
Warto też zauważyć, że to nie jest jeszcze pełny lifting o nazwie kodowej „Juniper”, którego spodziewa się rynek. Wygląda na to, że Tesla postanowiła wprowadzić najważniejsze ulepszenia najpierw do topowej wersji, aby utrzymać jej atrakcyjność. Być może jest to testowanie nowych rozwiązań przed ich implementacją w całej gamie Modelu Y. Z punktu widzenia klienta to świetna wiadomość – dostajemy kluczowe nowości bez czekania na kompletną zmianę modelu. Pierwsze dostawy w Polsce zaplanowane na wrzesień 2025 roku oznaczają, że na samochody nie trzeba będzie długo czekać.
Nowa Tesla Model Y Performance staje się propozycją niemal kompletną. Jest piekielnie szybka, ma świetny zasięg, a dzięki nowemu zawieszeniu i fotelom w końcu może być komfortowym samochodem na co dzień. To ruch, który z pewnością umocni pozycję Tesli na polskim i europejskim rynku.
A jakie są Wasze odczucia? Czy adaptacyjne zawieszenie i wentylowane fotele to elementy, które przekonają Was do wyboru wersji Performance? A może cena wciąż jest zbyt wysoka? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
Dołącz do dyskusji