XPeng rozszerza budżetową linię Mona o model L03, czyli pierwszego SUV-a submarki. Auto pojawiło się w chińskich dokumentach homologacyjnych MIIT z napędem BEV, wariantem EREV i ceną startową około 150 000 juanów, czyli mniej więcej 20 500 dolarów.
Mówimy o aucie, które na papierze wygląda jak przepis na sprzedażowy hit: modna sylwetka coupe-SUV, 183 kW mocy, akumulator LFP do 69 kWh i nawet 650 km CLTC. Brzmi dobrze. Tylko pamiętajmy, że CLTC to nie jest cykl, który lubi się z rzeczywistością.
Mona L03 – tani SUV w rozmiarze Tesli Model Y
L03 ma 4 650 mm długości, 1 920 mm szerokości, 1 600 mm wysokości i rozstaw osi 2 850 mm. Czyli gabarytowo ociera się o segment, w którym gra Tesla Model Y. Tyle że XPeng chce tu zejść do poziomu cenowego, przy którym zachodni producenci zwykle zaczynają nerwowo przeglądać cenniki.
| Parametr | XPeng Mona L03 BEV |
|---|---|
| Napęd | FWD |
| Moc | 183 kW |
| Akumulator | LFP 56 kWh / 69 kWh |
| Zasięg | 505-650 km CLTC |
| Prędkość maksymalna | 180 km/h |
| Masa własna | od 1 855 kg |
| Długość | 4 650 mm |
| Rozstaw osi | 2 850 mm |
| Cena | około 150 000 juanów |
W wersji elektrycznej auto korzysta z jednego silnika o mocy 249 KM. Do wyboru są dwa akumulatory LFP: 56 kWh i 69 kWh. Deklarowany zasięg wynosi od 505 do 650 km CLTC, więc po europejsku i bez marketingowego pudru trzeba by oczekiwać wyniku wyraźnie niższego.
Jest też EREV, bo Chiny kochają plan B
XPeng zgłosił również odmianę EREV, czyli z range extenderem. Tu pojawia się benzynowe 1.5 o mocy 70 kW, które nie napędza kół, tylko działa jako generator. Sam zasięg elektryczny tej wersji ma wynosić 257 km CLTC.
To ciekawy ruch, ale też bardzo chiński. Tam EREV-y sprzedają się dziś świetnie, bo dają klientowi spokój psychiczny i omijają część problemów z infrastrukturą poza wielkimi miastami. W Europie taki wariant nie musi mieć już takiego sensu, ale na rodzimym rynku XPenga – jak najbardziej.




Kamera zamiast lidaru, bo ktoś musiał policzyć koszty
Mona L03 ma korzystać z systemu wspomagania jazdy XPenga opartego wyłącznie na kamerach, czyli bez lidaru. To nie jest przypadek, tylko cięcie kosztów. Dzięki temu da się utrzymać cenę na poziomie około 21 tysięcy dolarów, a jednocześnie nadal sprzedawać auto jako „inteligentne”.
Wyższe wersje mają dostać mocniejsze układy obliczeniowe, w tym chip Turing od XPenga. Pytanie brzmi nie, czy to działa na prezentacji, tylko jak będzie działało w zwykłym ruchu. Tego z dokumentów homologacyjnych oczywiście się nie dowiemy.
XPeng chce powtórzyć numer z Moną M03
Cała operacja ma sens, bo sedan Mona M03 okazał się dla XPenga strzałem w dziesiątkę. W 2025 roku model przekroczył 175 tysięcy dostaw i odpowiadał za około 41 procent sprzedaży marki. Łącznie sprzedaż M03 dobiła już do ponad 250 tysięcy sztuk w mniej więcej 18 miesięcy.
XPeng najwyraźniej uznał, że skoro tani sedan zadziałał, to tani SUV powinien zadziałać jeszcze lepiej. I trudno się z tym spierać, bo właśnie SUV-y są dziś dla producentów tym, czym kiedyś były hatchbacki – maszynką do wolumenu.
To dopiero początek ofensywy
Przy okazji ujawniono jeszcze dwa kolejne SUV-y. Mona L05 ma być większym modelem klasy średniej z długością 4 870 mm i tym samym silnikiem 183 kW. Nad nim pojawi się G9L, czyli duży flagowiec o długości 5 120 mm i rozstawie osi 3 100 mm.
G9L ma już wejść na wyższy poziom: dwa silniki, 430 kW łącznie i wybór między bateriami LFP oraz NMC. Krótko mówiąc, XPeng nie dorzuca jednego modelu do katalogu. XPeng szykuje pełny atak na segment SUV-ów w drugiej połowie 2026 roku.
Najciekawsze w Mona L03 jest nie samo auto, tylko cena zestawiona z parametrami. Jeśli XPeng utrzyma te 150 000 juanów, zachodnim markom będzie coraz trudniej tłumaczyć, skąd biorą się ich cenniki. Czy taki SUV za około 20,5 tys. dolarów miałby w Europie szansę namieszać bardziej niż dziś BYD i MG?












Dołącz do dyskusji