SAIC Audi uruchomiło w Chinach przedsprzedaż elektrycznego SUV-a Audi E7X. Auto startuje od 289 800 juanów, ma akumulator 109 kWh od CATL, architekturę 900 V i system jazdy wspomaganej od Momenty, czyli jednego z chińskich graczy, którzy dziś rozdają karty na lokalnym rynku.
To drugi seryjny model marki AUDI, tej pisanej wielkimi literami i bez czterech pierścieni. Tak, Audi w Chinach zrobiło sobie osobny brand dla klientów, którzy chcą niemieckiego znaczka, ale jeszcze bardziej chcą chińskiej elektroniki.
Audi po chińsku, i to całkiem dosłownie
AUDI to wspólny projekt Audi i SAIC uruchomiony 8 listopada 2024 roku z myślą wyłącznie o Chinach. Pierwszym modelem był E5 Sportback, który trafił na rynek we wrześniu 2025 roku. Teraz dołącza E7X, duży SUV celowany w klienta, który oczekuje nie tylko napędu elektrycznego, ale też lokalnego ekosystemu software’owego.
I tu robi się ciekawie, bo E7X nie udaje „globalnego Audi”. To samochód zbudowany pod chiński gust i chińskie realia. Bateria jest od CATL, system smart driving od Momenty, a w kabinie pracuje AI od ByteDance.
| Parametr | Audi E7X |
|---|---|
| Nadwozie | SUV |
| Długość | 5 049 mm |
| Szerokość | 1 997 mm |
| Wysokość | 1 710 mm |
| Rozstaw osi | 3 060 mm |
| Akumulator | 109 kWh |
| Architektura | 900 V |
| Zasięg | do 751 km CLTC |
| Ładowanie | 429 km w 10 minut |
| Napęd | AWD, dwa silniki |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 3,9 s |
| Cena startowa | 289 800 juanów |
Parametry wyglądają dobrze. Jak zawsze trzeba patrzeć na szczegóły
Na papierze E7X wygląda mocno. 751 km CLTC brzmi świetnie, ale CLTC to cykl jeszcze bardziej optymistyczny niż WLTP, więc z realnym zasięgiem nie ma co tego mylić. Podobnie z deklaracją 429 km odzyskanymi w 10 minut – to liczba marketingowo bardzo nośna, ale bez pełnej krzywej ładowania trudno powiedzieć, jak to będzie wyglądało poza idealnym scenariuszem.
Za to sama baza techniczna jest sensowna. 900 V oznacza, że auto zostało przygotowane pod szybkie ładowanie na serio, a nie tylko w folderze reklamowym.
Momenta, Doubao i asystent AI. Chiny wchodzą do środka auta
Najmocniejszy sygnał jest jednak gdzie indziej: w software. E7X dostaje system Momenta R7 oparty o reinforcement learning world model. Producent obiecuje wsparcie w trudnych scenariuszach, takich jak bardzo wąskie drogi czy wjazdy na autostradę.
W kabinie pojawia się też Audi Assistant 2.0 oraz model AI Doubao od ByteDance. Krótko mówiąc: Audi nie próbuje tu sprzedawać chińskim klientom niemieckiego podejścia do cyfryzacji z kilkuletnim opóźnieniem. Bierze lokalne rozwiązania i wsadza je do swojego auta.
To akurat ma sens. Na chińskim rynku „smart” nie jest dodatkiem do samochodu. To połowa produktu.
Audi chce więcej niż jednego eksperymentu
E7X to drugi model w pierwszej fali ofensywy AUDI w Chinach. Trzeci nowy model ma pojawić się w 2027 roku. Równolegle Audi i SAIC pogłębiają współpracę i tworzą w Szanghaju nowe centrum innowacji i technologii prowadzone przez Audi.
Na platformie ADP obie firmy chcą przygotować pierwszą partię czterech nowych modeli AUDI. To już nie wygląda jak jednorazowy eksperyment z innym logo, tylko jak próba zbudowania osobnej, chińskiej odnogi marki.
I chyba właśnie to jest tu najciekawsze: Audi w Chinach nie sprzedaje już tylko samochodu. Sprzedaje niemiecki badge sklejony z chińską technologią. Pytanie brzmi, czy za kilka lat to będzie wyjątek, czy nowy standard dla zachodnich marek.
Czy taki miks – niemiecka marka, chiński software i lokalni dostawcy – brzmi dla Was sensownie, czy jednak Audi bez własnej technologicznej tożsamości trochę się rozmywa?

















Dołącz do dyskusji