Przejdź do treści
News

Tesla wygrała strajk w Szwecji po 1 021 dniach. Związek odpuszcza, bo nie ma już kogo strajkować

salon tesla

Szwedzki IF Metall kończy strajk przeciwko Tesli po 1 021 dniach, od 19 sierpnia o 00:01. Powód jest prosty i dość brutalny: związek twierdzi, że Tesla wykupiła wszystkich strajkujących pracowników, więc protest przestał mieć jakikolwiek efekt.

Spór trwał od 27 października 2023 roku i dotyczył jednego żądania: podpisania przez Teslę szwedzkiego układu zbiorowego dla mechaników. Po prawie trzech latach Tesla nadal niczego nie podpisała. I właśnie to jest najważniejszy fakt: firma przeczekała najdłuższy konflikt pracowniczy we współczesnej historii Szwecji.

Jak wyglądała ta blokada i jak Tesla ją obeszła

Na początku strajk objął około 120 mechaników w siedmiu szwedzkich warsztatach Tesli. Potem zrobiło się grubo. Dokerzy odmówili rozładunku aut w szwedzkich portach, do blokady dołączyły też porty w Danii, Norwegii i Finlandii, PostNord przestał dostarczać tablice rejestracyjne, elektrycy nie chcieli serwisować ładowarek Tesli, a firmy sprzątające odpuściły salony.

Tesla obeszła jednak niemal wszystko. Samochody zaczęła sprowadzać przez Niemcy i wozić ciężarówkami do Trelleborga, a po tablice poszła do sądu, żeby odbierać je bez pośrednictwa poczty. Elon Musk nazwał szwedzki model relacji pracowniczych po prostu „szalonym”. Mocne słowo, ale z perspektywy Tesli działało.

Według IF Metall firma wykupywała strajkujących pracowników jednego po drugim. Sekretarz LO ds. układów zbiorowych, Veli-Pekka Säikkälä, powiedział Ny Teknik, że Tesla ma „gigantyczne zasoby finansowe” i użyła ich między innymi do wykupienia strajkujących. Związek nazwał to łamaniem strajku w formie, jakiej Szwecja nie widziała od dekad.

Sprzedaż Tesli ucierpiała późno, ale nie przez związek

Tu robi się ciekawie, bo dane sprzedażowe nie pomagają IF Metall. Tesla Model Y była najlepiej sprzedającym się samochodem w Szwecji, wszystkich napędów razem, zarówno w 2023, jak i 2024 roku. W samym 2024 roku Tesla zarejestrowała tam 21 894 auta, czyli najlepszy rok w kraju, mimo pełnej blokady.

Załamanie przyszło dopiero później. W 2025 roku rejestracje spadły do 7 252 sztuk, czyli o około 67 procent rok do roku. Przez pierwsze siedem miesięcy 2025 roku spadek wynosił 63 procent. Tyle że to nie wygląda na efekt strajku, tylko politycznego kosztu działalności Elona Muska, który uderzył szerzej w sprzedaż Tesli w Europie.

Rok 2026 przyniósł częściowe odbicie z niskiej bazy: 512 aut w styczniu, 553 w lutym, 1 784 w marcu, 429 w kwietniu i 858 w maju. Lepiej niż w 2025 roku, ale nadal wyraźnie poniżej poziomów sprzed antymuskovego tąpnięcia.

W praktyce wyszedł z tego dość niewygodny precedens dla szwedzkiego modelu. Tesla nie podpisała układu, nie pękła przy blokadzie i pokazała, że firma z grubym portfelem może przeczekać nawet bardzo skoordynowaną akcję. Teraz ciekawe będzie raczej to, czy podobna twarda postawa wróci w Niemczech, gdzie IG Metall od dawna patrzy Tesli na ręce przy Giga Berlin.

Jedna rzecz została po tym sporze bardzo wyraźna: w Szwecji Tesla przegrała wizerunkowo, ale wygrała tam, gdzie najbardziej liczy się dla zarządu. Czy waszym zdaniem taki numer dałoby się powtórzyć także w Niemczech?

Zamów swoją Teslą i skorzystaj z bonusów za kupno z linku polecającego!

Komentarze

Zobacz także