Denza wprowadzi we wrześniu w pełni elektryczną wersję modelu N8L, czyli dużego SUV-a z układem siedzeń 2+2+2. Zapowiedź padła 30 sierpnia na Weibo, ale marka nadal nie podała ceny, zasięgu ani danych układu napędowego. Dla czytelnika najciekawsze jest to, że BYD najwyraźniej chce przenieść do tego auta swoje najnowsze szybkie ładowanie, a nie tylko zmienić znaczek na klapie.
Obecne N8L występuje wyłącznie jako PHEV. Najpierw weszło na rynek w październiku 2025 roku od 299 800 juanów, a w czerwcu 2026 roku dostało nową wersję z tzw. flash charging za 319 800 juanów, czyli o 20 000 juanów drożej.
Duży frunk i duży znak zapytania przy specyfikacji
Na firmowych grafikach Denza pokazuje, że N8L EV dostanie przedni bagażnik o pojemności 208 litrów. Ma być otwierany elektrycznie i według szefa marki Li Huia pomieści sprzęt kempingowy albo plażowy. Producent chwali się też odpływem z pokrywą, więc taki schowek będzie można opłukać po przewożeniu piasku czy błota. Rodzinny detal, ale akurat sensowny.
Znacznie ważniejsze jest to, czego jeszcze nie wiemy. Denza nie ujawniła pojemności baterii, mocy ładowania, osiągów ani zasięgu. Na dziś można tylko założyć, że auto dostanie rozwiązania znane z najnowszych modeli BYD, czyli drugą generację akumulatora Blade i ładowanie flash charge. Na papierze brzmi dobrze. Dopóki nie ma liczb, to nadal obietnica.
PHEV po czerwcowej aktualizacji korzysta z architektury 800 V i baterii Blade drugiej generacji o pojemności 75,26 kWh. W trybie elektrycznym ma oferować 430 km zasięgu CLTC, a na dedykowanej stacji Denza ładować się od 10 do 97 procent w 9 minut. To oczywiście dane dla hybrydy plug-in i w chińskim cyklu CLTC, więc z automatu wrzucamy gwiazdkę.
N8L ma ponad 5,2 metra, a Denza odbija się od dołka sprzedażowego
Gabaryty obecnego N8L są już znane, bo EV ma dołączyć do istniejącej rodziny modelowej. Auto mierzy 5200 mm długości, 1999 mm szerokości i 1820 mm wysokości, a rozstaw osi to 3075 mm. W standardzie jest układ 6 miejsc 2+2+2. W wersji flash charging producent dorzuca też system sterowania e3, zawieszenie DiSus-A i pakiet wsparcia kierowcy God’s Eye 5.0 z lidarem.
Drugi wątek jest rynkowy. Denza sprzedała w lipcu 19 196 aut, co oznacza wzrost o 68,76 procent rok do roku, ale spadek o 5,68 procent miesiąc do miesiąca. Od stycznia do lipca marka uzbierała 85 737 samochodów, czyli nadal była 6 procent pod kreską rok do roku. Mimo wszystko widać poprawę, bo po pierwszym półroczu spadek wynosił 16,65 procent.
BYD równolegle rozpycha własny ekosystem ładowania. Do 28 sierpnia firma miała w Chinach 10 000 stacji flash charging i chce dojść do 20 000 do końca roku. Jeśli N8L EV faktycznie dostanie tę technologię, będzie kolejnym autem, które ma sens głównie tam, gdzie stoi infrastruktura BYD. I to jest najuczciwsze zastrzeżenie przy tej premierze.
Denza pokazuje więc nie tylko nową wersję napędu, ale też testuje, czy duży rodzinny EV da się sprzedać lepiej niż duży rodzinny PHEV. Jak obstawiacie, przy jakiej cenie taki N8L EV miałby realne szanse poza Chinami?




Komentarze
Napisz, jeśli masz zdanie.