Great Wall Motor podpisał umowę produkcyjną z Bulgaria Automotive Industry, jak podał Reuters. Kompaktowy SUV Ora 5 ma zjeżdżać z linii w Bułgarii od pierwszego kwartału 2027 roku, a planowane moce to 50 tys. aut rocznie. To będzie pierwsza fabryka GWM w Europie.
Bahovitsa, SKD i cła
Zakład partnera stoi w Bahovitsie koło Lovecz. GWM zna to miejsce: w lutym 2012 roku uruchomił tam montaż w systemie KD i jako pierwszy chiński producent postawił linię w kraju UE. Teraz wraca na stare śmieci.
Na początku powstanie wersja elektryczna. Pozostałe napędy i kolejne modele mają dojść później, bo w Europie Ora 5 ma być oferowana jako EV, hybryda i spalinowa. Dyrektor technologiczny GWM Nicole Wu zapowiedziała start w modelu SKD, czyli z importowanych, częściowo zmontowanych zestawów. Lokalne zaopatrzenie w część komponentów ruszy od pierwszego dnia produkcji. Trzon auta przyjedzie więc jeszcze z Chin.
Tło jest oczywiste. Elektryki GWM z Chin płacą dodatkowe cło wyrównawcze 20,7% na wierzch standardowych 10%. Reuters cytuje też przedstawiciela firmy, według którego GWM chce produkować w Europie 300 tys. aut rocznie do 2029 roku.
Ora 5 w Chinach i marne wyniki GWM w Europie
Na rynku chińskim Ora 5 występuje jako EV, hybryda i benzyniak. Wersja elektryczna kosztuje od 99,8 tys. RMB (15,0 tys. USD) do 133,8 tys. RMB (20,1 tys. USD). Ma baterię LFP od SVOLT o pojemności 45,3 lub 58,3 kWh i maksymalny zasięg 580 km w cyklu CLTC. Europejskiej ceny ani specyfikacji nie ma, a CLTC to zasięg z katalogu, który w trasie będzie wyraźnie krótszy.
GWM był jednym z pierwszych chińskich producentów w Europie, ale tu mu nie idzie. W 2025 roku sprzedał około 3,5 tys. aut, o prawie 30% mniej niż rok wcześniej. W tym czasie BYD, Chery i Leapmotor zwiększały obecność w regionie.
Plan odbicia jest ambitny:
- co najmniej 10 nowych modeli i wersji w ciągu dwóch lat, także hybrydowych i benzynowych,
- 60 tys. aut sprzedanych w Europie w 2027 roku,
- 3-5% udziału w rynku europejskim do 2030 roku.
Z 3,5 tys. do 60 tys. w dwa lata wychodzi ponad 17-krotny wzrost. Na papierze wygląda to odważnie, a w praktyce zależy od sieci dealerskiej i ceny, o których na razie cicho.
Do 300 tys. aut w 2029 roku potrzeba mocy sześciu takich zakładów jak ten w Bahovitsie.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.