Przejdź do treści
News

Stellantis szykuje ruch z Chinami. Stawką są europejskie fabryki

Dongfeng Aeolus L7

Stellantis ma problem z niewykorzystanymi zakładami w Europie, a Dongfeng szuka sposobu, by produkować auta bliżej unijnego klienta. Jeśli obie firmy dobiją targu, może z tego wyjść układ, który zmieni sporo w europejskiej układance motoryzacyjnej.

Rozmowy dotyczą wznowienia współpracy Stellantisa z Dongfengiem i wspólnej produkcji samochodów w Europie oraz w Chinach. Plan jest prosty: Dongfeng mógłby dostać dostęp do części niedociążonych fabryk Stellantisa w Europie, a w zamian w Chinach miałby produkować wybrane modele marek należących do Stellantisa.

Chińczycy oglądają zakłady w Niemczech i we Włoszech

Temat jest już na etapie konkretnych wizyt. Przedstawiciele Dongfenga odwiedzili fabryki w Niemczech i we Włoszech, a w grze jest nawet późniejszy zakup albo wejście kapitałowe do jednego lub kilku europejskich zakładów.

Dla Stellantisa to dość logiczne. Koncern ma w Europie dziesiątki fabryk, ale nie wszystkie pracują pełną parą. Partner, który dorzuci wolumen, może poprawić wykorzystanie mocy produkcyjnych i obniżyć koszty. Dla chińskich marek korzyść też jest oczywista: lokalna produkcja w UE pomaga ominąć unijne cła na auta z Chin.

To nie pierwszy chiński partner Stellantisa

Stellantis już od jakiegoś czasu buduje sobie sieć współpracy z chińskimi firmami. Najgłośniejszy przykład to Leapmotor. W 2023 roku koncern zainwestował w tę markę 1,5 mld euro, stając się jej największym akcjonariuszem spoza Chin.

Teraz idzie krok dalej. Trwają zaawansowane rozmowy o wspólnym opracowaniu elektrycznego SUV-a Opla na technologii Leapmotor. Produkcja ma ruszyć w 2028 roku w hiszpańskiej Saragossie, a cel to 50 tys. aut rocznie.

ElementDane
Partner w nowych rozmowachDongfeng Motor
Zakres rozmówwspólna produkcja w Europie i Chinach
Europadostęp Dongfenga do niewykorzystanych fabryk Stellantisa
Chinyprodukcja wybranych modeli Stellantisa przez Dongfenga
Odwiedzone krajeNiemcy, Włochy
Możliwy kolejny krokinwestycja lub zakup europejskiej fabryki
Inny partner StellantisaLeapmotor
Inwestycja w Leapmotor1,5 mld euro
Opel EV z Leapmotorstart produkcji 2028
Fabryka Opla EVSaragossa, Hiszpania
Planowany wolumen50 tys. aut rocznie

Stara relacja, nowe realia

Stellantis i Dongfeng nie zaczynają od zera. Jeszcze w latach 90. PSA, czyli poprzednik Stellantisa, stworzyło joint venture z chińskim producentem, żeby wejść mocniej na tamtejszy rynek. Potem ten układ wyraźnie osłabł, bo sprzedaż i produkcja spadły pod presją lokalnej konkurencji.

Dziś sytuacja wygląda inaczej. Europejscy producenci szukają oszczędności i lepszego wykorzystania fabryk, a chińskie marki chcą produkować w Unii zamiast tylko eksportować gotowe auta. Brzmi jak układ z rozsądku. I właśnie dlatego może zadziałać.

Stellantis rozmawiał też wcześniej z Xiaomi i Xpengiem o możliwych scenariuszach zmian w biznesie. To pokazuje, że koncern naprawdę szuka nowych dróg, bo presja ze strony Volkswagena i BYD robi się coraz mocniejsza.

Jeśli ten plan dojdzie do skutku, Europa dostanie kolejny przykład, że chińskie firmy nie chcą już tylko wysyłać aut statkami. Chcą wejść do środka, na poziomie fabryk i produkcji. A to już zupełnie inna gra.

Jak myślicie: Stellantis dobrze robi, otwierając europejskie zakłady na chińskich partnerów, czy to ryzykowny ruch na dłuższą metę?

Komentarze

Zobacz także