Xiaomi pokazało wyniki działu motoryzacyjnego za pierwszy kwartał 2026 roku. Dostawy spadły kwartał do kwartału z 145 000 do 80 856 aut, przychody obniżyły się do 19 mld juanów, ale firma nadal trzyma roczny cel na poziomie 500 000 samochodów.
Na pierwszy rzut oka wygląda to słabo. Mniej aut, niższy średni przychód na samochód i wciąż gruba strata. Tyle że ten kwartał był dla Xiaomi dość dziwny, bo zbiegł się ze zmianą gamy modelowej.
Spadek w liczbach, ale nie wszystko tu jest czerwone
Średni przychód na auto spadł do 235 100 juanów, czyli o 5,9 procent względem poprzedniego kwartału. Marża brutto dla segmentu motoryzacja + AI + inne wyniosła 20,1 procent, o 3,1 punktu procentowego mniej rok do roku.
To nadal poziom lepszy niż u części chińskich startupów. Dla porównania Nio niedawno raportowało 18,8 procent marży na pojazdach. Problem jest gdzie indziej: Xiaomi nie pokazało osobno marży wyłącznie na autach, więc ten wynik jest trochę „rozmyty”.
Zmiana modeli namieszała w kwartale
W pierwszym kwartale Xiaomi wygasiło pierwszą generację SU7. Nowa odsłona SU7 została pokazana dopiero w marcu, a dostawy zaczęły się rozkręcać w kwietniu. Efekt był prosty: przez większość kwartału firma jechała praktycznie na jednym modelu.
Mimo tego Xiaomi dostarczyło ponad 80 tysięcy samochodów. To nie wygląda jak katastrofa. Zwłaszcza że po premierze nowego SU7 liczba zamówień z blokadą przekroczyła 80 000, a w ciągu miesiąca od startu dostaw wydano ponad 26 000 aut. Tempo było około trzykrotnie wyższe niż przy pierwszym SU7.
Marża jest, ale presja też jest
Xiaomi tłumaczy spadek marży mniejszym udziałem SU7 Ultra, ulgami podatkowymi i rosnącymi kosztami komponentów. Brzmi logicznie, tylko że z punktu widzenia inwestora to niewiele zmienia – presja kosztowa po prostu jest.
Prezes Lu Weibing przyznał już, że podstawowa wersja YU7 ma niższe marże niż wcześniejsze warianty. YU7 GT może wyglądać lepiej na papierze, ale popyt na droższą odmianę dopiero się sprawdzi. CFO Alain Lam sugeruje, że w Q2 większy wolumen i wyższy ASP mogą poprawić rozłożenie kosztów. Mogą. Zobaczymy w następnym raporcie.
Najciekawsza liczba? CapEx
Najmocniejszy sygnał z raportu nie dotyczy sprzedaży, tylko wydatków inwestycyjnych. Motoryzacyjny CapEx spadł z 3,88 mld juanów w Q4 do 1,49 mld juanów w Q1, czyli o 61,5 procent.
To sugeruje, że najdroższy etap budowy mocy produkcyjnych firma ma już za sobą. Po ukończeniu fabryk fazy I i II Xiaomi powinno wolniej spalać gotówkę. Widać to już po stracie operacyjnej segmentu motoryzacyjnego, która zmniejszyła się do 3,1 mld juanów.
Nie ma jednak co udawać, że temat zniknął. Koszty operacyjne działu aut urosły o 45,8 procent rok do roku, bo firma nadal mocno wydaje na R&D i sprzedaż.
Problem Xiaomi jest szerszy niż same auta
Smartfony Xiaomi zanotowały spadek dostaw o 19,2 procent rok do roku. Przychody z IoT poleciały o 23,7 procent, a przepływy operacyjne grupy zeszły pod kreskę. To oznacza, że dział EV odpowiada już za około 20 procent przychodów całej grupy i coraz mocniej ciągnie narrację wzrostu.
To jednocześnie dobra i zła wiadomość. Dobra, bo auta przestają być pobocznym eksperymentem. Zła, bo biznes EV nadal nie zarabia i coraz bardziej wpływa na obraz całego Xiaomi.



Q2 będzie testem, nie prezentacją slajdów
Drugi kwartał powinien wyglądać lepiej. Nowy SU7 się rozpędza, a do tego dochodzą YU7 i YU7 GT. Jeśli przy wyraźnie większych dostawach strata nie zacznie szybko maleć, rynek może zacząć kręcić nosem na model biznesowy Xiaomi EV.
Firma nadal utrzymuje plan sprzedaży 500 000 aut w 2026 roku. Po kwartale zamkniętym na 80 856 sztuk to oznacza bardzo mocną presję na kolejne trzy kwartały.
Xiaomi zapowiada też nowy duży samochód na zupełnie nowej platformie w drugiej połowie roku. Nie będzie to rzekomy „YU9”. Coraz częściej mówi się o nowej linii modelowej i dużym SUV-ie z range extenderem. Jeśli tak, Xiaomi zaczyna szukać nie tylko skali, ale też kolejnej niszy do wzrostu.
Na razie liczby są proste: popyt jeszcze daje radę, marże się kurczą, strata wciąż boli. Czy Xiaomi dowiezie 500 tysięcy aut w 2026 roku bez wyraźnej poprawy rentowności, czy skończy się na „sprzedajemy dużo, zarabiamy mało”?
Jeździsz Xiaomi SU7?
Dołącz do wątku właścicieli — porównaj zasięg, koszty i doświadczenia.













Dołącz do dyskusji