Xpeng odsłonił kabinę swojego nowego flagowego SUV-a GX tuż przed premierą zaplanowaną na 15 kwietnia. I to właśnie wnętrze, układ napędu oraz elektronika pokazują, że chińska marka nie chce już tylko gonić liderów segmentu, ale wejść do gry o najwyższą półkę.
Xpeng GX ma być technologiczną wizytówką marki
GX to duży, sześciomiejscowy SUV, który Xpeng pozycjonuje jako nowy okręt flagowy w erze tzw. „physical AI”. Za tym hasłem stoją cztery obszary, na których producent buduje narrację wokół modelu: bezpieczeństwo, podwozie, inteligentna jazda i przestrzeń.
Sam samochód nie jest już anonimową zapowiedzią. Po wcześniejszym pokazaniu nadwozia firma ujawniła teraz wnętrze i potwierdziła kilka najważniejszych parametrów technicznych. GX ma być oferowany jako BEV oraz EREV, czyli w wersji w pełni elektrycznej i z range extenderem.
To ważne, bo Xpeng nie ogranicza się do jednego scenariusza użytkowania. Wariant elektryczny ma oferować do 750 km zasięgu, a wersja EREV 320 km zasięgu w trybie elektrycznym.
Wnętrze stawia na sześć osobnych miejsc
Najciekawszy element kabiny to układ 2+2+2, czyli sześć niezależnych foteli. Xpeng wyraźnie celuje tu w klientów, którzy chcą połączyć rodzinny charakter auta z bardziej luksusowym sposobem podróżowania niż w klasycznych SUV-ach z kanapą w drugim rzędzie.
Drugi rząd ma fotele typu zero gravity, długie prowadnice przesuwu oraz elektryczne podnóżki. Trzeci rząd dostał niezależne zagłówki i możliwość złożenia na płasko, co zwiększa elastyczność bagażnika.
Na zdjęciach widać też duży centralny ekran z bardzo wąskimi ramkami, osobny zestaw wskaźników i AR-HUD. Pod lewą i prawą stroną kierownicy umieszczono dwa dodatkowe przyciski, które według chińskich mediów mają być powiązane z funkcjami jazdy wspomaganej.
Środkowa konsola ma miejsce na bezprzewodowe ładowanie telefonu, dwa uchwyty na kubki i dodatkową przestrzeń pod spodem, gdzie można schować większe przedmioty, na przykład plecak lub parasol. Nad drugim rzędem znalazł się ekran rozrywki, a nawiewy klimatyzacji przeniesiono do dachu.
| Parametr | Xpeng GX |
|---|---|
| Typ nadwozia | duży SUV |
| Układ siedzeń | 2+2+2 |
| Liczba miejsc | 6 |
| Długość | 5265 mm |
| Szerokość | 1999 mm |
| Wysokość | 1800 mm |
| Rozstaw osi | 3115 mm |
| Wersje napędu | BEV, EREV |
| Zasięg BEV | do 750 km |
| Zasięg elektryczny EREV | 320 km |
| Platforma | 800 V |
| Napęd | dwusilnikowy AWD |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | około 4 s |
| System skrętu | steer-by-wire, tylna oś skrętna |
Szkło, które przyciemnia się w 0,16 sekundy
Xpeng mocno eksponuje też prywatność pasażerów. GX ma otrzymać AI-dimming privacy glass, które według producenta po raz pierwszy trafi do seryjnego auta w takiej formie. Tylne szyby obejmujące drugi i trzeci rząd mają zmieniać stopień przyciemnienia w 0,16 sekundy.
To nie jest tylko gadżet do folderu reklamowego. W aucie o takim charakterze szybka zmiana przezierności może realnie poprawić komfort podróży pasażerów z tyłu, szczególnie jeśli GX ma być używany jako samochód rodzinny albo biznesowy.
Najmocniejszy punkt GX może być gdzie indziej
Największą uwagę budzi jednak nie ekran w kabinie, lecz układ kierowniczy. GX ma być pierwszym na świecie seryjnie produkowanym autem wyposażonym w nową generację systemu steer-by-wire Boscha, czyli rozwiązania bez mechanicznego połączenia kierownicy z kołami w tradycyjnej formie.
Według Xpenga system obsługuje ponad 100 funkcji i ma być natywnie przygotowany pod jazdę autonomiczną poziomu L4. Dodatkowo samochód dostanie skrętną tylną oś, co w aucie o długości ponad 5,2 metra może wyraźnie poprawić zwrotność przy manewrowaniu.
To jeden z tych elementów, które mogą odróżnić GX od konkurencji bardziej niż sam design. W segmencie dużych chińskich SUV-ów premium wojna toczy się dziś już nie tylko na zasięg i moc ładowania, ale też na to, kto szybciej wdroży rozwiązania z pogranicza autonomii i software-defined vehicle.
Cztery chipy Turing i 3000 TOPS
Xpeng zapowiada bardzo mocne zaplecze obliczeniowe dla systemów jazdy wspomaganej. GX ma korzystać z czterech autorskich chipów Turing AI, które razem zapewnią do 3000 TOPS lokalnej mocy obliczeniowej.
Na tym ma pracować system XNGP 5.0, z deklarowanym opóźnieniem reakcji poniżej 80 ms. Producent mówi też o integracji technologii Robotaxi i wsparciu dla zaawansowanej jazdy autonomicznej w pełnym spektrum scenariuszy drogowych.
Na papierze brzmi to bardzo ambitnie. W praktyce właśnie tutaj rozstrzygnie się, czy GX będzie tylko pokazem możliwości Xpenga, czy faktycznie jednym z najbardziej zaawansowanych samochodów tej klasy w Chinach.
BEV i EREV, ale cała gama ma dostać 800 V
Według zapowiedzi cała linia GX ma otrzymać architekturę 800 V oraz dwusilnikowy inteligentny napęd AWD. Wariant elektryczny ma korzystać z baterii obsługującej ładowanie 5C, a sprint do 100 km/h ma zajmować około 4 sekund.
To zestaw parametrów, który potwierdza, że Xpeng nie buduje tu spokojnego rodzinnego SUV-a, tylko samochód mający łączyć przestrzeń z osiągami i bardzo mocnym pakietem elektroniki.
Model powstał na nowej architekturze SEPA 3.0 physical AI, o której mówił założyciel marki He Xiaopeng. W praktyce oznacza to próbę spięcia w jednym aucie napędu, systemów autonomii, elektroniki pokładowej i rozwiązań zwiększających komfort pasażerów.
Xpeng idzie wyżej i stawia GX na pierwszej linii
Premiera GX ma dla marki większe znaczenie niż zwykłe wprowadzenie kolejnego modelu. Xpeng chce w 2026 roku dostarczyć 550-600 tys. samochodów, a GX ma pomóc przesunąć markę wyżej w stronę segmentu premium.
W marcu firma dostarczyła 27 415 aut. To wynik o 17,4 proc. niższy rok do roku, ale jednocześnie o 79,6 proc. wyższy miesiąc do miesiąca. W takim układzie GX pełni podwójną rolę: ma budować wizerunek technologiczny i jednocześnie przyciągać klientów szukających dużego, droższego SUV-a.
Na rynku chińskim ten model ma rywalizować z takimi autami jak Aito M9 czy Li Auto L9. Xpeng celuje w cenę poniżej 400 tys. juanów, czyli poniżej około 58 tys. dolarów. Według zapowiedzi będzie to też pierwszy seryjny samochód z funkcjami steer-by-wire L4 w cenie poniżej 500 tys. juanów.
Dwa nowe kolory i szeroki plan na 2026 rok
Przy okazji zapowiedzi premiery Xpeng pokazał też dwa nowe kolory nadwozia: Sunrise Gold i Fjord Grey. To detal, ale dobrze pokazuje, że GX ma być dopracowany jako pełnoprawny flagowiec, a nie tylko nośnik nowych technologii.
Sam producent planuje w tym roku ofensywę SUV-ową. W roadmapie pojawiają się jeszcze modele G01 (GX), G02 oraz dwa SUV-y submarki Mona: D02 i D03. GX otwiera więc większy rozdział w strategii firmy.
Dla obserwatorów rynku najciekawsze będzie to, czy Xpeng utrzyma równowagę między efektowną specyfikacją a realnym działaniem systemów po premierze. Papier przyjmie wszystko, ale w przypadku GX lista obietnic jest już na tyle konkretna, że bardzo szybko da się ją zweryfikować.
A waszym zdaniem: czy Xpeng GX ma szansę namieszać w segmencie dużych technologicznych SUV-ów, czy jednak Aito i Li Auto są dziś krok przed nim?




























Dołącz do dyskusji