Płock dostał właśnie szóstą ogólnodostępną stację tankowania wodoru ORLEN w Polsce. Nowy punkt nie obsłuży wyłącznie miejskich autobusów, bo zatankują tam także kierowcy samochodów osobowych z ogniwami paliwowymi.
Płock dołącza do mapy ogólnodostępnych stacji wodorowych
Nowa stacja działa przy ul. Łukasiewicza 15 i została włączona do istniejącego obiektu ORLEN. To oznacza, że kierowca przyjeżdża na normalnie funkcjonującą stację paliw, gdzie obok benzyny czy oleju napędowego dostępny jest też wodór.
Obiekt pracuje całodobowo. Na miejscu są również standardowe usługi znane z dużych stacji ORLEN, w tym Stop.Cafe, automat ORLEN PACZKA i myjnia automatyczna.
Dla samego Płocka ważniejsze jest jednak to, że mówimy o punkcie, który ma od razu realne zastosowanie w komunikacji miejskiej. ORLEN podpisał umowę z Komunikacją Miejską Płock na 5 lat dostaw wodoru, w wolumenie wystarczającym do tankowania do 18 autobusów dziennie.
Dwa standardy tankowania na jednej stacji
Stacja w Płocku została przygotowana pod dwa typy pojazdów. To ważne, bo infrastruktura wodorowa bardzo często powstaje pod konkretną flotę, a tutaj mamy obiekt otwarty szerzej.
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Lokalizacja | Płock, ul. Łukasiewicza 15 |
| Operator | ORLEN |
| Typ stacji | Ogólnodostępna |
| Ciśnienie tankowania dla autobusów i pojazdów ciężkich | 350 bar |
| Ciśnienie tankowania dla samochodów osobowych | 700 bar |
| Dostępność | 24/7 |
| Umowa z KM Płock | 5 lat |
| Skala dostaw | do 18 autobusów na dobę |
| Liczba ogólnodostępnych stacji ORLEN w Polsce | 6 |
Dystrybutor 350 bar obsłuży autobusy i pojazdy cięższe. Z kolei 700 bar to standard dla samochodów osobowych na wodór, takich jak Toyota Mirai czy Hyundai Nexo.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Jeśli stacja ma wspierać jednocześnie transport publiczny i ruch indywidualny, musi oferować oba poziomy ciśnienia. W Płocku właśnie tak to rozwiązano.



Miasto szykuje 18 autobusów wodorowych
Uruchomienie stacji nie jest ruchem „na zapas”. Jeszcze w tym roku tabor płockiej komunikacji miejskiej ma zostać uzupełniony o 18 autobusów wodorowych.
To dobrze pokazuje, że infrastruktura i flota są tu rozwijane równolegle. Najpierw były testy autobusów wodorowych na ulicach Płocka, potem współpraca miasta, przewoźnika i ORLEN, a teraz gotowy punkt tankowania i zakontraktowane dostawy paliwa.
Dla mieszkańców oznacza to tyle, że wodór przestaje być w Płocku hasłem z konferencji prasowych. Wchodzi do codziennej eksploatacji komunikacji miejskiej.
Co ta stacja zmienia w praktyce
W polskich realiach każda nowa ogólnodostępna stacja wodorowa ma znaczenie większe niż sama liczba punktów na mapie. Powód jest prosty: sieć nadal jest bardzo mała, więc każdy kolejny obiekt poprawia użyteczność całego systemu.
Do tej pory ogólnodostępne stacje ORLEN działały w Poznaniu, Katowicach, Wałbrzychu, Włocławku i Pile. Teraz dołącza do nich Płock.
Z perspektywy transportu publicznego taka stacja daje przewoźnikowi przewidywalność dostaw i możliwość codziennej obsługi floty. Z perspektywy kierowcy auta osobowego oznacza po prostu kolejny adres, pod który faktycznie można podjechać i zatankować wodór.
W tym przypadku dochodzi jeszcze jedna rzecz: paliwo ma pochodzić z zakładów produkcyjnych Grupy ORLEN. Dla operatora komunikacji miejskiej to ważne, bo przy regularnej pracy autobusów liczy się ciągłość dostaw, a nie sam fakt istnienia dystrybutora.
ORLEN zapowiada następne lokalizacje
Płock jest drugą nową stacją wodorową ORLEN uruchomioną w tym roku. Koncern zapowiada kolejne punkty, między innymi w Gdyni, Bielsku-Białej i Gorzowie Wielkopolskim.
To część większego planu budowy sieci dla transportu publicznego i indywidualnego. ORLEN mówi też o rozwoju własnego zaplecza produkcyjnego, w tym hubów wodorowych wykorzystujących OZE oraz instalacji przetwarzających odpady komunalne na wodór zero- i niskoemisyjny.
W dłuższej perspektywie grupa zakłada, że do 2035 roku łączna moc elektrolizerów wyniesie około 0,9 GW, a roczna produkcja odnawialnego wodoru przekroczy 130 tys. ton. Z punktu widzenia kierowcy to nadal odległy horyzont, ale dla samorządów i operatorów flot oznacza, że sieć ma być rozwijana razem z zapleczem paliwowym.
Płock jest dla ORLEN naturalnym miejscem na taki ruch
Ta lokalizacja nie dziwi. Płock to zaplecze przemysłowe ORLEN, a sama stacja stoi w miejscu dobrze osadzonym w miejskim ruchu, blisko centrum handlowego, uczelni, ORLEN Areny i stadionu im. Kazimierza Górskiego.
W praktyce daje to dwa efekty. Po pierwsze, stacja jest łatwo dostępna dla miejskich autobusów. Po drugie, nie została schowana w miejscu, które działa wyłącznie pod flotę.
To może mieć znaczenie dla przyszłych użytkowników aut osobowych na wodór, choć dziś ten rynek w Polsce pozostaje niszowy. Tym bardziej każdy nowy punkt z dystrybutorem 700 bar jest informacją wartą odnotowania.
Pytanie brzmi teraz, czy Płock będzie jednym z miast, w których wodór faktycznie zadomowi się w komunikacji miejskiej na dłużej. Jak oceniacie ten kierunek: sensowny ruch dla autobusów miejskich czy technologia, która w Polsce nadal będzie działała głównie punktowo?










Dołącz do dyskusji