Tesla potwierdziła 7 września 2026 roku, że FSD (Supervised) zostało dopuszczone do działania w Słowenii i ma ruszyć tam „wkrótce”. To szósty kraj w Europie z akceptacją systemu i pierwszy nowy po ponad dwóch miesiącach przerwy.
Dla polskiego czytelnika wniosek jest prosty: mapa Europy się zagęszcza, ale Polska nadal nie ma żadnego terminu.
Szósty kraj w Europie, start po Holandii i Belgii
Informację podał oficjalny profil Tesla Europe na X. Komunikat był krótki: Słowenia zatwierdziła FSD (Supervised), a wdrożenie ma rozpocząć się niebawem.
To kończy letni przestój. Wcześniej Europa doszła do pięciu państw: Holandii, Litwy, Estonii, Danii i Belgii. Teraz dochodzi Słowenia jako numer 6.
Ścieżkę otworzyła Holandia w kwietniu 2026 roku. Tamtejszy urząd RDW jako pierwszy dał zgodę, którą inne państwa UE mogą później uznawać. Potem poszło już szybciej: Litwa i Estonia dołączyły w maju, Dania i Belgia w czerwcu, a teraz Słowenia we wrześniu.
Na liście rynków poza Europą Tesla ma już USA od października 2020 roku, Kanadę od marca 2022 roku, Meksyk i Portoryko od lutego 2025 roku, Chiny w ograniczonej formie od lutego 2025 roku, a także Australię, Nową Zelandię i Koreę Południową od drugiej połowy 2025 roku.
Jest też ważny detal sprzętowy. W Europie FSD startowało dotąd na Hardware 4 / AI4, podczas gdy starsze wdrożenia w USA i Kanadzie obejmowały HW3. To pokazuje, że europejska ekspansja jest bardziej selektywna niż marketingowe „już działa”.
Jesienią głosowanie w UE, a Francja i Szwecja mają zastrzeżenia
Słoweńska zgoda nie oznacza jeszcze automatycznego otwarcia całej Unii. Na jesień zaplanowano formalne głosowanie dotyczące szerszego dopuszczenia FSD w UE i tutaj Tesla nie ma spaceru.
Sprzeciw zgłaszają między innymi Francja i Szwecja. Chodzi głównie o zachowanie systemu wobec ograniczeń prędkości. Szwedzi wskazują na ustawienie „Speed Offset” i dynamiczne profile prędkości, które pozwalają autu jechać szybciej niż wynika to z przepisów. Francja podnosi podobne argumenty.
To nie jest detal. Jeśli Tesla chce jednego, bezgranicznego wdrożenia w 27 krajach UE, musi przekonać regulatorów właśnie w tym punkcie. Inaczej zostanie układanka złożona z pojedynczych zgód krajowych.
Najbliżej kolejnego kroku wydają się Włochy. Słowenia dołącza tuż obok, więc presja regulacyjna w regionie raczej wzrośnie. Polska? Na razie cisza. I to coraz bardziej rzuca się w oczy, gdy nawet mała Słowenia zdążyła już powiedzieć „tak”.
Na końcu i tak wszystko rozbije się nie o obietnice Muska, tylko o to, jak Europa zdefiniuje granice „nadzorowanej” autonomii. Myślicie, że Polska poczeka na decyzję całej UE, czy spróbuje własnej ścieżki wcześniej?




Komentarze
Napisz, jeśli masz zdanie.