Tesla udostępnia w aplikacji mobilnej wersję 4.61.0 mapy 3D stacji Supercharger. Funkcja pokazuje układ stanowisk, zajętość na żywo i przeszkody na placu jeszcze przed wjazdem na stację. Dla kierowcy to mały detal, ale praktyczny, szczególnie na większych hubach i w ciasnych parkingach.
Do tej pory takie mapy działały głównie na ekranie w samochodzie. Teraz trafiają też do telefonu, choć w uboższej formie. Aplikacja pokazuje stację z góry, można przybliżać i oddalać widok, ale nie da się obracać perspektywy ani oglądać otoczenia pod różnymi kątami jak na centralnym ekranie Tesli.
Tesla korzysta tu też najwyraźniej z osobnej warstwy map. Po zbliżeniu widoku do wspieranej stacji pojawia się krótki lag, a potem standardowy widok Apple Maps znika i zastępuje go własna plansza Tesli z ładowarkami, miejscami parkingowymi, pasami przejazdu i samochodami. Czyli działa to bardziej jak nakładka pod Superchargery niż pełna mapa otoczenia.
Z 18 lokalizacji do prawie całych Stanów
Mapy 3D Superchargerów Tesla pokazała po raz pierwszy w Holiday Update 2025. Na starcie obejmowały tylko 18 lokalizacji pilotażowych w Kalifornii i Teksasie.
Później skala szybko urosła. Firma informowała wcześniej, że zespół inżynieryjny i mapujący w Giga New York dodaje do systemu ponad 300 stacji tygodniowo. To akurat brzmi jak robota, której z zewnątrz nie widać, ale bez niej nie byłoby efektu w aplikacji.
Wiosną 2026 roku funkcja weszła też do Kanady. Dziś obejmuje już zdecydowaną większość rynku USA, a niemal każda amerykańska lokalizacja Superchargera ma własną mapę. Przy sieci liczącej ponad 80 000 stanowisk na świecie robi to wrażenie, nawet jeśli globalne pokrycie nadal nie jest pełne.
Aplikacja dostała Cybercaba szybciej niż samochód
Jest też ciekawostka. W aplikacji Tesla dodała już osobny model 3D dla Cybercaba, czyli autonomicznej taksówki bez kierownicy. Na ekranie w samochodzie, nawet po Summer Update 2026.26, zajęte stanowisko z Cybercabem nadal może być rysowane jako zwykłe auto.
Na telefonie ten element już działa. Jeśli ktoś chce taki pojazd wypatrzyć, na razie największe szanse ma w Austin, bo to jedyne miasto, gdzie Cybercaby jeżdżą komercyjnie w sieci Robotaxi.
Dla polskiego użytkownika Tesli to na dziś bardziej zapowiedź kierunku niż funkcja na jutro, bo tekst dotyczy przede wszystkim wdrożenia w USA i Kanadzie. Ale sam pomysł jest sensowny. Zanim wjedziesz na zatłoczoną stację, widzisz układ stanowisk i wiesz, czy trzeba szykować się na manewrowanie.
Tesla coraz mocniej przenosi doświadczenie z ekranu auta do telefonu. Pytanie tylko, kiedy podobny poziom szczegółów zobaczymy szerzej poza Ameryką Północną?




Komentarze
Pytanie tylko, kiedy podobny poziom szczegółów zobaczymy szerzej poza Ameryką Północną?