Przejdź do treści
News

Volvo przejmie dystrybucję Lynk & Co w Europie od 2027 roku. Geely wraca do klasycznego dealera

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Lynk And Co 07 Gt 01

Volvo Cars od stycznia 2027 roku będzie wyłącznym dystrybutorem marki Lynk & Co w Europie i przejmie jej sprzedaż, marketing oraz obsługę posprzedażną. Geely potwierdziło, że nie ma tu zmian właścicielskich, a sam ruch ma pomóc marce, której sprzedaż w sierpniu spadła o 37 procent rok do roku. Dla klienta to proste: mniej eksperymentu z abonamentem, więcej normalnej sieci salonów i serwisu.

Jeszcze w wrześniu 2020 roku Lynk & Co promowało się w Europie przede wszystkim abonamentem, czyli elastycznym dostępem do auta za miesięczną opłatą. Teraz marka idzie w przeciwną stronę i stawia na skalowalny model dealerski. Czyli taki, który da się po prostu łatwiej rozwinąć.

To nie jest mały zwrot akcji. Lynk & Co było przecież budowane jako projekt Geely i Volvo od 2017 roku, z mocnym europejskim sznytem i innym podejściem do sprzedaży niż klasyczne marki. Dziś wracamy do rozwiązania bardziej przewidywalnego. I chyba bardziej przyziemnego.

Volvo bierze Europę, Geely zostawia sobie produkt i strategię

Umowa jest dość klarowna. Volvo Cars przejmie w Europie pełną odpowiedzialność za operacje rynkowe i markę Lynk & Co, a Geely zostawi po swojej stronie globalny rozwój produktów, projektowanie, badania i rozwój, homologację oraz ogólną strategię marki.

W praktyce Lynk & Co dostanie dostęp do istniejącej sieci sprzedaży i serwisu Volvo w Europie. To może być ważniejsze niż ładne hasła o nowym modelu mobilności. Klient EV albo PHEV chce wiedzieć, gdzie kupi auto i kto mu je naprawi. Tu Volvo daje gotową odpowiedź.

Co ciekawe, ten ruch był częściowo zapowiedziany już wcześniej. W listopadzie 2024 roku siostrzana marka Zeekr ogłosiła przejęcia udziałów i dokapitalizowanie Lynk & Co, żeby zdobyć 51 procent spółki, w tym odkupienie 30-procentowego pakietu Volvo Cars. Transakcję zamknięto w lutym 2025 roku. Volvo mówiło wtedy, że mimo sprzedaży udziałów chce dalej współpracować operacyjnie z Lynk & Co na wybranych rynkach. No i właśnie to widzimy.

Sprzedaż Lynk & Co słabnie, eksport Geely rośnie jak na drożdżach

Decyzja nie wzięła się znikąd. Lynk & Co sprzedało w sierpniu 17 027 aut, czyli o 37 procent mniej niż rok wcześniej. Po 8 miesiącach 2026 roku marka ma 177 624 rejestracje, co oznacza spadek o 15 procent rok do roku.

W tym samym czasie Geely na rynkach zagranicznych jedzie zupełnie innym tempem. Sierpniowy eksport wzrósł o 205 procent do 110 094 samochodów. To był rekordowy miesiąc już ósmy raz z rzędu, a eksport odpowiadał za około 41 procent całej sprzedaży grupy.

Łączna sprzedaż Geely w sierpniu urosła o 8,01 procent rok do roku do 270 194 aut, mimo słabszego rynku krajowego. Firma podniosła też tegoroczny cel eksportowy z 640 000 do 920 000 samochodów. Po ośmiu miesiącach ma już 690 985 aut, czyli około 75 procent nowego planu.

Dla Europy wniosek jest prosty. Geely nie zamyka Lynk & Co, tylko próbuje je postawić na bardziej zwykłych, ale sprawdzonych nogach. Pytanie, czy to wystarczy, gdy marka straciła już aurę „tej innej”. Jak myślicie, sieć Volvo pomoże Lynk & Co w Europie, czy jest już za późno?

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także