Przejdź do treści
News

XPeng pokazał wielkiego SUV-a za 211 000 zł. Najciekawsze nie jest jednak to, jak wygląda

Xpeng Gx 03

XPeng wszedł właśnie w segment, w którym łatwo spalić ogromne pieniądze i zniknąć w tłumie. Nowy GX ma do 750 km zasięgu, sześć pełnowymiarowych miejsc i zestaw hardware’u pod jazdę autonomiczną, którego nie powstydziłoby się dużo droższe auto.

Duży SUV, ale z naciskiem na wnętrze

GX to flagowy SUV XPenga i od razu widać, że marka celuje wysoko. Auto ma 5265 mm długości i 3115 mm rozstawu osi, więc gabarytowo wchodzi na teren dużych luksusowych SUV-ów. Jeździ na 22-calowych kołach, a współczynnik oporu powietrza wynosi 0,255. Jak na tak wielką bryłę, bardzo dobry wynik.

Z zewnątrz wielu osobom skojarzy się z Range Roverem. Tyle że tutaj największe wrażenie robi środek. XPeng postawił na układ 2+2+2, więc mamy sześć niezależnych foteli i, co ważne, sensowną ilość miejsca także w trzecim rzędzie. W tym segmencie to wcale nie jest oczywiste.

Są też dodatki typowo „rodzinno-premium”: elektrycznie składane siedzenia, fotel pasażera rozkładany do 180 stopni, lodówka z redukcją hałasu, przyciemniane szyby z funkcją prywatności i bagażnik mieszczący sześć walizek 24-calowych przy komplecie miejsc. Mała rzecz, a cieszy: domykanie drzwi jest w standardzie na wszystkich czterech drzwiach.

ParametrXPeng GX
Nadwoziepełnowymiarowy SUV, 6 miejsc
Układ siedzeń2+2+2
Długość5265 mm
Rozstaw osi3115 mm
Koła22 cale
Współczynnik oporu0,255 Cd
Napęd BEVAWD
Zasięg BEV750 km
Platforma800 V, SiC, 5C
Napęd EREVAWD
Zasięg elektryczny EREV430 km
Zasięg łączny EREV1585 km
Cena startowa399 800 juanów

Dwie wersje napędu i bardzo mocne liczby

GX trafi na rynek w dwóch odmianach. Pierwsza to czysty elektryk z napędem AWD. XPeng deklaruje tutaj 750 km zasięgu i platformę 800 V z węglikiem krzemu oraz ładowaniem 5C.

Druga wersja to EREV, czyli elektryk z range extenderem. Tutaj auto ma oferować 430 km zasięgu elektrycznego i aż 1585 km zasięgu łącznego. Na papierze brzmi to jak odpowiedź na klientów, którzy chcą jeździć głównie na prądzie, ale nie chcą się ograniczać przy długich trasach.

Najmocniejszy argument siedzi w elektronice

Najciekawsza rzecz w GX nie dotyczy jednak ani zasięgu, ani lodówki. XPeng wsadził do tego SUV-a komplet podzespołów, które mają przygotować auto pod jazdę autonomiczną poziomu L4. Mówimy o czterech autorskich chipach Turing AI o łącznej mocy obliczeniowej 3000 TOPS.

Do tego dochodzi system steer-by-wire opracowany z Boschem. Kierownica nie ma tu klasycznego mechanicznego połączenia z kołami. Dla zwykłego kierowcy brzmi to egzotycznie, ale dla systemów autonomicznych to bardzo ważny element. Auto może sterować precyzyjniej i szybciej reagować.

XPeng dorzuca też rozbudowany pakiet bezpieczeństwa. AEB działa do 150 km/h, AES do 130 km/h, także na śniegu i lodzie. Producent mówi również o sześciowarstwowej redundancji dla układów kierowania, hamowania, zasilania, napędu, komunikacji i odblokowania auta. Krótko mówiąc: jeśli GX ma być kiedyś czymś więcej niż tylko dużym SUV-em, hardware już czeka.

Cena może być problemem. Nawet w Chinach

Cena startowa wynosi 399 800 juanów, czyli około 211 000 zł. To najdroższy model XPenga i druga próba wejścia marki do segmentu premium po niezbyt udanym starcie G9 w 2022 roku.

Problem jest prosty: chiński rynek jest dziś brutalny. W tym segmencie siedzą już mocni gracze, tacy jak Li Auto L9, AITO M9 i NIO ES8. Klienci są bardzo wyczuleni na cenę, a różnice między modelami coraz częściej robi software, wyposażenie i marka, a nie sam zasięg.

I właśnie dlatego GX zapowiada się tak ciekawie. To nie jest kolejny „po prostu duży SUV z Chin”. XPeng próbuje sprzedać auto jako technologiczny top marki, z wnętrzem klasy premium i sprzętem gotowym na kolejne etapy rozwoju autonomii. Pytanie brzmi, czy klienci uznają, że to wystarczy, by dopłacić.

A wy? Gdyby taki SUV trafił do Europy w podobnej cenie, patrzylibyście na niego poważnie, czy jednak zaufalibyście bardziej znanym markom?

Komentarze

Zobacz także