Kia EV2 to obecnie najmniejszy i najtańszy samochód elektryczny koreańskiego producenta, który jest dostępny w naszym kraju. Po prawie tygodniu testowania i zrobieniu nim około 1000 km w warunkach miejskich oraz w trasie czas podzielić się opinią na jego temat! Czy jest to samochód, który nada się do czegoś więcej niż tylko do jazdy wkoło komina? Czytaj dalej, a się dowiesz!
Spis treści Pokaż Ukryj
Specyfikacja testowanego egzemplarza Kia EV2
- Wersja: Standard Range, Earth
- Pojemność baterii: 42,2 kWh
- Typ baterii: LFP
- Moc: 146 KM
- Zasięg WLTP: 317 km
- Prędkość maksymalna: 161 km/h
- Bagażnik: 362 l, frunk 15 l
- Wymiary: 4060 x 1800 x 1575 mm
- Dodatkowo: pompa ciepła
Wygląd Kii EV2
Aspekty zewnętrzne samochodu
Ten samochód mojemu synowi mocno skojarzył się z Minecraftem. I jest to trochę trafne porównanie. Kia ewidentnie chciała tutaj iść w zrobienie samochodu miejskiego, który jednocześnie będzie wyższy niż małe autka – takie zapewne dostaniemy kiedyś jako EV1. I dla mnie jest to naprawdę dobre podejście, jeśli założymy, że Kia EV2 to samochód miejski (a przynajmniej w wersji, którą testowałem).
Kształty są mocno kanciaste, przywołują od razu skojarzenie z większymi SUV-ami tego producenta, takimi jak EV5 lub EV9. Z przodu mamy pionowe światła, które możemy kojarzyć z innych, nowych modeli koreańskiego giganta, a cały front jest ładnie zabudowany. Prezentuje się to naprawdę dobrze i solidnie.
Boki to 2 pary drzwi, które można otworzyć praktycznie pod kątem 90 stopni – jest to wygodne, jeśli chcecie włożyć coś większego (ale nie do przesady ze względu na rozmiar samochodu) do tyłu. Na prawym nadkolu mamy natomiast ładną, ręcznie otwieraną klapkę ładowania.
Tył to praktycznie pionowa klapa (otwierana manualnie – odzwyczaiłem się od tego już) z ładnie zawiniętymi lampami LED oraz zgrabnie ukrytą w spoilerze wycieraczką.
Wnętrze EV2
Choć cały samochód nie należy do największych, wnętrze jest wystarczająco przestronne. Jak na miejskiego elektryka Kia EV2 pozwala na wygodną jazdę w 4 osoby, także 4 osoby dorosłe. Ustawienia fotela są manualne, ale wystarczające, a dużym plusem jest tutaj zagłówek, który jest wystarczająco wysunięty do przodu, by dało się o niego oprzeć głowę, nie kładąc się. Bardzo przyjemny okazał się natomiast materiał fotela i jego wykończenie – duży plus – oraz funkcja podgrzewania przednich foteli i kierownicy.
Kokpit w Kii EV2 to 3 wyświetlacze znane z innych modeli Koreańczyków. Frontowy służy za wskaźnik aktualnej jazdy, malutki po prawej to podgląd ustawień klimatyzacji, a najbardziej na prawo mamy system infotainment, który jest dla mnie naprawdę pozytywnym zaskoczeniem. Pomijając fakt, że mamy tu bezprzewodowego CarPlaya, to wbudowane oprogramowanie producenta także działa bardzo responsywnie i wygodnie. Bolączką są tylko alerty głosowe na praktycznie każdy temat – prędkość, uwaga itp. – które trzeba wyłączać po każdym uruchomieniu samochodu.
Tylna kanapa jest wykończona w podobnym stylu jak przednie fotele, a miejsce na nogi jest wystarczające nawet po ustawieniu przedniego fotela dla kierowcy o wzroście 185 cm. Dzieci również nie narzekają na miejsce, gdy siedzą w fotelikach – jest wygodnie.
Kia EV2 w jeździe codziennej
Jeśli założymy, że Kia EV2 to miejski samochód elektryczny, to będziemy nim zachwyceni. Samochodem tym jeździ się naprawdę wygodnie (choć nie oczekiwałbym jednak niczego innego, wydając ponad 100 000 zł na auto). Bazowa cena tego modelu z tą baterią to 99 990 zł w wersji golas. Bazowa cena testowanego wariantu to 122 400 zł, a z wyposażeniem dodatkowym (PC) to 126 400 zł. Jazda do pracy, na zakupy, a nawet w odwiedziny do rodziców oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów nie jest żadną bolączką.
Kia EV2 w testowanej wersji miała asystenta martwego pola, a nawet automatyczną zmianę pasa na autostradzie (nie mam tego w Tesli bez wykupienia autopilota, więc szał) oraz asystenta utrzymywania pasa ruchu.
Zużycie w codziennym, miejskim użytkowaniu latem utrzymywało mi się na poziomie 10–12 kWh, co przy tak małym akumulatorze pozwala na przejechanie ponad 350 km „wkoło komina”. Ładowanie też daje radę – AC o mocy 11 kW (można dokupić sobie 22 kW), a DC do 120 kW sprawiają, że baterię uzupełnia się naprawdę szybko (chociaż przy 30% miałem około 85 kW, a powyżej 50–60% moc spada już poniżej 50 kW) – w 25–30 minut na szybkiej ładowarce uzupełnicie energię od 10% do 80%.
Dużym zaskoczeniem natomiast okazał się dla mnie bagażnik. Mamy tutaj mikrofrunk, do którego może uda się wcisnąć kabel Type 2, więc go pomijam. Natomiast bagażnik to niezła sprawa, dzięki temu że może mieć dwa dna. Jeśli chcemy mieć go na płasko z krawędzią tylnego zderzaka, to wiele do niego nie zmieścimy – ot, codzienne zakupy, plecaki dzieci itp. Ale w EV2 można podłogę bagażnika zdjąć, dzięki czemu robi się on praktycznie 2-krotnie większy i możemy w nim nawet postawić walizki kabinowe w pionie (co pozwoli zmieścić w sumie 4 obok siebie). Także tutaj ładowność jest wielkim plusem.
Nie możemy też zapominać o świetnym dodatku, którego akurat tutaj nie miałem, a który jest dostępny – V2L (2500 zł), które może zmienić Wasz samochód w duży bank energii.
Kia EV2 w trasie, czyli podróże dla wytrwałych
I o ile testowany przeze mnie wariant Kia EV2 z baterią 42,2 kWh w mieście może być wyborem idealnym, o tyle dalszy wyjazd jest już lekkim wyzwaniem. Wracając z Nadarzyna do Wrocławia (start z 90% baterii), musiałem ładować się 2x, a jadąc w kierunku przeciwnym (start z 60% baterii), czekały mnie 3 ładowania.
Oczywiście raz na jakiś czas nie będzie to bolączką, ale kupno tego samochodu z myślą o dłuższych (300 km+) trasach drogami ekspresowymi lub autostradami może okazać się błędem. No chyba że uderzycie w wersję z większą baterią (61 kWh), to wtedy rozmowa będzie inna (tak jak i cena).
Zużycie energii podczas jazdy drogą ekspresową z tempomatem ustawionym na 123 km/h (czyli wg GPS 120 km/h) było na poziomie 18 kWh/100 km. Dużo jak na tak małą baterię i jednocześnie niedużo, jak na tak kanciasty samochód. S8 dodatkowo nie jest bardzo dobrze obłożona ładowarkami, więc nie mogłem sobie pozwolić na jazdę do spodu, tylko musiałem zostawiać sobie jakiś zapas energii, gdyby jednak ładowarka nie działała lub był jakiś inny problem.
Dla kogo jest ten samochód – podsumowanie
Kia EV2 to świetny samochód do miasta. Jej wymiary sprawiają, że parkowanie w mieście nie będzie problemem (a wręcz będzie przyjemnością dzięki darmowemu parkowaniu w SPP). Dojazdy do pracy, podrzutki dzieci do szkoły, wyjazdy do kościoła lub odwiedziny u znajomych to świetne przypadki użycia dla tego samochodu. Nawet sporadyczny wyjazd w trasę przejdzie (choć bardziej przy większej baterii).
Jeśli więc ktoś szuka niedużego elektryka, który pozwoli mu zapomnieć o istnieniu stacji paliw w codziennym użytkowaniu, to ten samochód może być wyborem idealnym.
Wideo do tego testu
Klik odtwarza wideo na stronie.






Komentarze