Leapmotor pokazał w Chinach nowy kompaktowy model A05 o długości 4,20 m, z bazową wersją 70 kW i baterią LFP 39,8 kWh. Auto ma trafić także do Europy jako Leapmotor B03, a produkcją dla naszego rynku ma zająć się zakład Stellantisa w Figueruelas pod Saragossą.
Na papierze wygląda to jak próba wejścia w segment tanich kompaktów elektrycznych. Czyli dokładnie tam, gdzie europejscy producenci od lat obiecują dużo, a dowożą raczej powoli.
Dwa warianty, obie na LFP
Leapmotor A05 to hatchback z napędem na przednią oś. Auto ma 4,20 m długości, 1,80 m szerokości i 1,56 m wysokości, a rozstaw osi wynosi 2,61 m. To ten sam rozstaw co w kompaktowym elektrycznym SUV-ie B03X, znanym w Chinach jako A10.
W Chinach przewidziano dwie wersje napędowe. Tańsza dostaje silnik 70 kW i akumulator 39,8 kWh LFP. Mocniejsza ma 90 kW i baterię 53 kWh LFP. W obu przypadkach Leapmotor stosuje synchroniczny silnik z magnesami trwałymi przy przedniej osi.
Producent chwali się praktycznością wnętrza. Jest 33 schowków i 91 litrów miejsca pod podłogą bagażnika. Tylna kanapa ma się składać w różne konfiguracje, są też małe stoliki i tryb dla zwierząt. Brzmi trochę jak chińska odpowiedź na potrzeby rodzin i kurierów jednocześnie.
W kabinie pracuje układ Qualcomm Snapdragon 8295, przed kierowcą jest ekran 8,88 cala, a centralny wyświetlacz ma 14,6 cala. Do tego dochodzi ambient w 256 kolorach, system audio z 12 głośnikami i karaoke hands-free bez osobnego mikrofonu. Jest też opcjonalny lidar dla bardziej zaawansowanych systemów wsparcia kierowcy. Na tym etapie to raczej lista wyposażenia niż dowód, że ADAS będzie wybitny.
Cena w Chinach jest niska, ale Europa policzy to po swojemu
Cena startowa Leapmotora A05 w Chinach to 63 900 juanów, czyli około 8 200 euro. To poziom bardzo zbliżony do Geely Xingyuan, które kosztuje tam 64 805 juanów, czyli około 8 300 euro. Właśnie ten model Leapmotor bierze na celownik jako bezpośredniego rywala.
Problem jest stary i dobrze znany. Chińska cena nie mówi nam jeszcze wiele o Europie, bo po doliczeniu lokalnej produkcji, homologacji, podatków i marż takie auta potrafią kosztować 2-3 razy więcej niż u siebie. Dobrym punktem odniesienia jest więc Geely E2 w Niemczech, startujące od 19 990 euro.
Jeśli Leapmotor utrzyma podobne pozycjonowanie, europejski B03 mógłby celować właśnie w ten pułap. To nadal byłaby ciekawa oferta, szczególnie jeśli Stellantis faktycznie uruchomi produkcję w Hiszpanii i nie przesadzi z cennikiem. Tyle że terminu debiutu w Europie na razie nie podano.
Najciekawsze w tej premierze nie jest samo auto, tylko miejsce ataku: tani elektryczny kompakt zamiast kolejnego modnego crossovera. Jak wyceniłbyś taki model w Polsce, żeby miał realny sens?




Komentarze