Przejdź do treści
News

Xiaomi Sky Nomad wystartował od 209 900 juanów. 10 tys. zamówień wpadło w 4 minuty

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Xiaomi Skynomad N90 Max 1

Xiaomi weszło do segmentu EREV i od razu odpaliło całą rodzinę Sky Nomad: dwa 5-miejscowe N70, 7-miejscowego N90 Max i kempingową odmianę Explorer Edition. Ceny startują od 209 900 juanów, a producent twierdzi, że w 4 minuty zebrał ponad 10 tys. wiążących zamówień.

Spis treści Pokaż Ukryj

Najciekawsze są tu dwie rzeczy. Po pierwsze, Xiaomi schodzi z ceną poniżej części rywali z obozu Li Auto i AITO. Po drugie, robi to nie kolejnym BEV-em, tylko autem z range extenderem, czyli dokładnie tam, gdzie w Chinach rodzinne SUV-y sprzedają się dziś najlepiej.

Xiaomi przestało być marką tylko od BEV-ów

Do tej pory dział samochodowy Xiaomi opierał się na modelach SU7 i YU7, czyli autach bateryjnych. Sky Nomad to pierwszy ruch firmy w stronę EREV, a więc samochodów, w których koła napędza silnik elektryczny, a benzynowe 1.5 turbo o mocy 112 kW pełni rolę generatora energii.

To ważna zmiana strategiczna, ale bez wielkiej filozofii. Xiaomi po prostu weszło tam, gdzie rynek w Chinach już jest rozgrzany: duże, rodzinne SUV-y z dużą baterią i spalinowym „ubezpieczeniem” na długą trasę.

Firma miała też przygotować pierwszą partię aut jeszcze przed premierą. Dzięki temu termin dostawy po złożeniu zamówienia ma wynosić 1-5 tygodni. Na papierze wygląda to lepiej niż klasyczne „zamów dziś, odbierz kiedyś”.

Cennik jest agresywny, a Xiaomi jeszcze obniżyło ceny względem przedsprzedaży

Rodzina Sky Nomad wygląda tak:

ModelUkład miejscNapędBateriaZasięg elektryczny CLTCCena
Xiaomi Sky Nomad N70 Pro5210 kW, 1 silnik52 kWh LFP351 km209 900 juanów
Xiaomi Sky Nomad N70 Max5310 kW AWD76 kWh NMC505 km239 900 juanów
Xiaomi Sky Nomad N90 Max7310 kW AWD76 kWh NMC464 km269 900 juanów
Xiaomi Sky Nomad N90 Max Explorer Edition5310 kW AWD76 kWh NMC462 km299 900 juanów

Są też cięcia względem cen z przedsprzedaży. N70 Max staniał o 20 tys. juanów, a N90 Max o 30 tys. juanów, czyli odpowiednio o około 7,7 proc. i 10 proc. Xiaomi dobrze wie, co robi. W Chinach taki ruch działa mocniej niż najlepsza prezentacja slajdów.

Dla porównania, Li Auto L6 startuje od 249 800 juanów, AITO M6 od 229 800 juanów, a Tesla Model Y z Szanghaju od 263 500 juanów. Oczywiście to nie są auta jeden do jednego. Tesla jest czystym BEV-em, a Xiaomi weszło w EREV. Ale przy kasie klient często patrzy najpierw na cyfrę.

N70 to duży 5-miejscowy SUV z naprawdę dużą baterią

N70 ma 4960 mm długości, 1998 mm szerokości i 2950 mm rozstawu osi. Xiaomi pozycjonuje go jako średnio-dużego SUV-a dla rodziny, ale rozmiarowo to już okolice aut, które jeszcze chwilę temu kosztowały znacznie więcej.

Wnętrze gra przestrzenią i gadżetami. Są obracane przednie fotele, opcjonalnie ustawiane twarzą do drugiego rzędu, 16-punktowy masaż, tryb zero gravity, odchylane oparcia tylnej kanapy do 135 stopni, sufitowy ekran 21,4 cala, lodówka 9 litrów i brak klasycznego wysokiego tunelu środkowego. Xiaomi lubi ten styl „salon na kołach” i w Chinach to chwyta.

Bagażnik też wygląda konkretnie: 1203 litry standardowo i do 2425 litrów po złożeniu siedzeń. Konstrukcja nadwozia ma być zbudowana w 91,3 proc. z wysokowytrzymałej stali i aluminium, a 14 sekcji wykorzystuje stal tłoczoną na gorąco o wytrzymałości 2200 MPa.

N70 Pro i N70 Max, czyli dwa różne podejścia

N70 Pro ma 210 kW, akumulator 52 kWh LFP od Sunwody i oferuje 351 km CLTC zasięgu elektrycznego oraz 1351 km CLTC łącznie. Według jednego z opisów to wersja FWD, według innego RWD. Tu widać typowy problem premier z Chin: zanim opadnie kurz, specyfikacja w detalach potrafi się rozjechać między materiałami.

N70 Max jest prostszy do oceny. Dostaje 310 kW, napęd AWD, baterię 76 kWh NMC i 505 km CLTC na samym prądzie. Xiaomi chwali się też przyspieszeniem 0-100 km/h w 5,5 s, promieniem zawracania 5,67 m oraz pneumatycznym zawieszeniem z regulacją wysokości.

Producent podaje, że szybkie ładowanie ma dorzucać do 310 km w 15 minut, a pełny cykl 20-80 proc. ma zajmować około 18 minut. Fajnie, tylko pamiętajmy, że mówimy o CLTC i deklaracjach producenta. W realu będzie mniej, czasem wyraźnie mniej.

N90 Max idzie w stronę Li Auto i AITO, ale zaczyna niżej

N90 Max to większy kaliber. Auto ma 5285 mm długości, 3080 mm rozstawu osi i układ siedzeń 2+2+3 dla siedmiu osób. Xiaomi mówi o 11 konfiguracjach przestrzeni i maksymalnej pojemności bagażowej 1831 litrów.

W środku dostajemy ten sam kierunek co w N70, tylko bardziej. Jest ekran centralny 16,1 cala, system HyperOS, chip kokpitu Qualcomm 8650, przesuwana wyspa środkowa na szynach, lodówka kompresorowa 9 litrów i fotele z masażem, wentylacją i ogrzewaniem w pierwszym i drugim rzędzie.

Technicznie N90 Max korzysta z tego samego benzynowego range extendera 1.5T 112 kW i układu AWD o mocy systemowej 310 kW. Bateria ma 76 kWh, zasięg elektryczny to 464 km CLTC, a łączny 1705 km CLTC. Xiaomi podaje też 285 km doładowania w 15 minut oraz spalanie 6,26 l/100 km WLTC przy rozładowanej baterii.

Przyspieszenie do setki to 5,9 s. Jest też pneumatyka z 5-stopniową regulacją oraz zawieszenie z podwójnymi wahaczami z przodu i wielowahaczem z tyłu. Brzmi jak lista z auta droższego o kilkadziesiąt tysięcy juanów. Pytanie, jak to będzie działało po 50 tys. km, a nie na scenie podczas premiery.

Explorer Edition jest najbardziej efektowny, ale też najbardziej niszowy

Najciekawszą wersją z całej gamy jest N90 Max Explorer Edition za 299 900 juanów. To 5-miejscowa odmiana z fabrycznie zintegrowanym, elektrycznie podnoszonym dachem typu pop-up dla biwakowiczów.

Po rozłożeniu maksymalna wysokość wnętrza rośnie do 2294 mm. Tylne siedzenia składają się do łóżka, jest ogrzewanie podłogi, a Xiaomi dorzuca klimat „mobilnego studia”. Jedno z opisów wspomina nawet ekran projekcyjny 30 cali. Producent zaznacza przy tym rzecz dość oczywistą: z podniesionego dachu można korzystać tylko po zaparkowaniu poza drogami publicznymi.

Zasięg elektryczny tej wersji to 462 km CLTC, a łączny 1688 km CLTC. Nie będzie to wolumenowy hit, ale jako model wizerunkowy działa bardzo dobrze. Xiaomi znowu próbuje sprzedać styl życia razem z autem.

ADAS, LiDAR i 700 TOPS w standardzie. Tyle że to nadal Chiny

Cała gama ma standardowo system Xiaomi HAD oparty na chipie Nvidia Drive Thor 700 TOPS. N70 dostaje 1 LiDAR, a N90 i Explorer 2 LiDAR-y, skierowane do przodu i do tyłu. Do tego dochodzi 4D radar milimetrowy, kamery HD i ultradźwięki.

Funkcje obejmują miejskie i autostradowe NOA oraz parkowanie automatyczne. Sprzętowo wygląda to mocno. Praktycznie trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, chińskie systemy ADAS bywają dziś bardzo zaawansowane. Po drugie, ich możliwości poza Chinami zwykle kończą się szybciej niż marketing producenta.

10 tys. zamówień w 4 minuty robi wrażenie, ale teraz zaczyna się trudniejsza część

Xiaomi podało, że Sky Nomad zebrał ponad 10 tys. wiążących zamówień w 4 minuty od startu sprzedaży. Nie rozbito ich na wersje, więc nie wiemy, czy ciągnie głównie najtańszy N70 Pro, czy może droższe odmiany rodzinne.

Szerszy kontekst też jest ciekawy. W pierwszych 7 miesiącach 2026 roku Xiaomi dostarczyło 216 322 auta, a w sierpniu przekroczyło 30 tys. sztuk. Cel roczny to 550 tys.. Przy założeniu sierpnia na poziomie minimum 30 tys. oznacza to realizację około 44,8 proc. planu po 8 miesiącach i potrzebę utrzymania średnio około 75 900 dostaw miesięcznie do końca roku.

Krótko mówiąc, Sky Nomad nie jest dodatkiem do oferty. To modelowa rodzina, która ma ciągnąć wolumen. Jeśli terminy 1-5 tygodni okażą się realne, Xiaomi może mocno podkręcić wyniki. Jeśli nie, 10 tys. zamówień zostanie głównie dobrym screenem z Weibo.

W Europie taki samochód byłby ciekawostką i problemem jednocześnie, bo duże EREV-y nie wpisują się już tak dobrze w lokalny kierunek regulacyjny jak w Chinach. Ale patrząc na ceny i baterie rzędu 76 kWh, łatwo zrozumieć, czemu chiński klient kupuje to dziś bez większych oporów. Która wersja ma według Was największy sens: tanie N70 Pro, dopakowane N70 Max czy może kempingowy Explorer?

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także