Allego uruchomiło letnią promocję dla użytkowników taryfy Allego Plus. Do 30 września 2026 roku abonenci dostaną niższe ceny ładowania na stacjach Atlante we Włoszech, Francji i Hiszpanii, a całość ma działać transgranicznie przez aplikację Allego.
Brzmi sensownie, bo wakacyjne roamingi potrafią boleć bardziej niż samo ładowanie. Problem jest jeden: Allego nie podało finalnych stawek za kWh na stacjach Atlante, mówi tylko o procentowych obniżkach.
Zniżki w południowej Europie, ale bez cennika
Promocja obejmuje stacje Atlante w trzech krajach. Allego deklaruje rabaty na poziomie 28 procent we Włoszech, 30 procent we Francji i 38 procent w Hiszpanii. Tyle wiemy na pewno.
Tyle że bez bazowej ceny trudno ocenić, czy to naprawdę dobra oferta, czy tylko marketing dobrze ubrany w procenty. W praktyce kierowca widzi zniżkowe punkty po użyciu filtra w aplikacji Allego i dopiero tam może sprawdzić, gdzie opłaca się zjechać na ładowanie.
Żeby oszczędzić, trzeba najpierw zapłacić
Warunek jest prosty: trzeba mieć aktywny abonament Allego Plus, który standardowo kosztuje 9,99 euro miesięcznie. Allego próbuje obniżyć próg wejścia i daje nowym klientom promocję: jeśli zapiszą się do 31 sierpnia 2026 roku, przez pierwsze dwa miesiące nie zapłacą za sam abonament.
To akurat ma sens. Jeśli ktoś jedzie autem elektrycznym na urlop do Włoch, Francji albo Hiszpanii i planuje kilka sesji HPC, może się to spiąć finansowo. Jeśli jednak ktoś ładuje się raz czy dwa, matematyka może już wyglądać gorzej.
W Niemczech widać, jak duża jest różnica
Na stacjach Allego w Niemczech cennik jest już jawny i daje jakiś punkt odniesienia. W taryfie Allego Plus cena spadła tam bezterminowo z 0,49 do 0,39 euro/kWh.
Dla porównania użytkownik aplikacji bez abonamentu, w taryfie Allego Smart, płaci 0,59 euro/kWh. Jeszcze drożej wychodzi ładowanie ad hoc, czyli bezpośrednio przy ładowarce: 0,76 euro/kWh w ofercie Allego Direct.
I tu dobrze widać, o co toczy się gra. Nie o samą dostępność ładowarki, tylko o uniknięcie klasycznego roamingowego chaosu, w którym ta sama sesja może kosztować rozsądne pieniądze albo absurdalne.
Dwie sieci, jeden wakacyjny scenariusz
Allego ma sieć liczącą ponad 35 000 punktów ładowania w 16 krajach, w tym ponad 500 lokalizacji w Niemczech. Atlante dorzuca ponad 350 lokalizacji w południowej Europie.
Firmy mówią łącznie o dostępie do ponad 1 400 lokalizacji HPC w Europie. To już jest skala, która dla osób jadących na południe ma realne znaczenie, bo nie trzeba skakać między pięcioma aplikacjami i zastanawiać się, gdzie roaming właśnie przestał być „partnerski”, a zaczął być drogi.
Nie ma co ukrywać: sama idea jest dobra, bo upraszcza podróż. Ale dopóki nie zobaczymy konkretnych cen za kWh we Włoszech, Francji i Hiszpanii, trudno powiedzieć, czy to faktycznie okazja, czy po prostu mniej bolesna wersja roamingu. Jeśli jeździcie elektrykiem na wakacje po Europie, to bardziej cenicie jedną aplikację i przewidywalność, czy po prostu polujecie na najniższą cenę za kWh?












Dołącz do dyskusji