BYD dobił do 16 milionów aut NEV i zrobił to zaskakująco szybko, bo zaledwie 120 dni po przekroczeniu 15 milionów. To nie jest tylko kolejny okrągły wynik w tabeli sprzedaży, ale sygnał, że chiński gigant coraz mocniej opiera swój wzrost na eksporcie i markach z wyższej półki, takich jak Denza.
16 milionów aut w 120 dni
17 kwietnia BYD ogłosił, że z linii produkcyjnej zjechał jego 16-milionowy pojazd NEV. Tym autem został pierwszy egzemplarz drugiej generacji Denzy D9, dużego vana klasy premium.
Tempo robi wrażenie. Poprzedni kamień milowy, czyli 15 milionów, firma osiągnęła 18 grudnia 2025 roku. Oznacza to, że kolejny milion aut pojawił się w zaledwie cztery miesiące.
Jeszcze mocniej wygląda to w szerszej perspektywie. BYD wyprodukował pierwszy samochód NEV w grudniu 2008 roku, a na pierwszy milion czekał do maja 2021 roku. Potem skala zaczęła rosnąć błyskawicznie. Granica 10 milionów padła 18 listopada 2024 roku, a przejście z 10 do 15 milionów zajęło już tylko 13 miesięcy.
Denza D9 nieprzypadkowo została autem jubileuszowym
To, że rekordowym autem została właśnie nowa Denza D9, nie jest przypadkiem. Denza ma dla BYD coraz większe znaczenie jako marka ustawiona wyżej niż główna gama BYD. To tutaj firma wrzuca świeższe technologie, bogatsze wyposażenie i modele, które mają budować pozycję poza Chinami.
Druga generacja Denzy D9 ruszyła z przedsprzedażą 29 marca. Auto będzie oferowane w sześciu wersjach, jako PHEV i BEV, a BYD zastosował jednolitą politykę cenową dla obu napędów.
| Parametr | Denza D9 II generacji |
|---|---|
| Typ nadwozia | MPV |
| Liczba wersji | 6 |
| Napęd | PHEV, BEV |
| Cena w przedsprzedaży | 389 800 – 489 800 juanów |
| Długość | 5250 mm |
| Szerokość | 1960 mm |
| Wysokość | 1900 mm |
| Rozstaw osi | 3110 mm |
| Architektura | 800 V |
| System wspomagania jazdy | God’s Eye 5.0 / DiPilot 5.0 |
| Akumulator | Blade Battery 2.0 |
| Ładowanie | 10-70 proc. w ok. 5 minut |
| Zasięg BEV | do 800 km CLTC |
| Zasięg elektryczny PHEV | ok. 400 km CLTC |
W przeliczeniu na chińską walutę start Denzy D9 ustalono na 389 800 juanów, a topowa wersja kosztuje 489 800 juanów. To poziom, na którym Denza walczy w Chinach o klienta szukającego dużego, luksusowego MPV.
Co dostała nowa Denza D9
Najważniejsze zmiany dotyczą technologii pokładowej i układu elektrycznego. Wszystkie wersje drugiej generacji D9 mają standardowo system wspomagania jazdy God’s Eye 5.0, określany też jako DiPilot 5.0.
BYD zapowiada też aktualizację OTA dla starszych egzemplarzy D9, o ile mają zgodny hardware. To ważne, bo firma próbuje utrzymać spójność oferty i uniknąć sytuacji, w której nowy model odcina się cyfrowo od poprzednika już na starcie.
Druga duża zmiana to Blade Battery drugiej generacji połączona z systemem bardzo szybkiego ładowania. Producent podaje, że akumulator można naładować od 10 do 70 proc. w około 5 minut, a do 97 proc. w 9 minut. Mówimy tu o wartościach deklarowanych w standardowych warunkach, ale sam kierunek jest jasny: BYD chce skrócić czas postoju do poziomu, który jeszcze niedawno był poza zasięgiem dużych aut rodzinnych i biznesowych.
Wersja elektryczna ma oferować do 800 km zasięgu CLTC, a odmiana plug-in hybrid około 400 km zasięgu elektrycznego CLTC. D9 bazuje przy tym na platformie 800 V, więc szybkie ładowanie nie jest tylko dodatkiem w katalogu, ale częścią konstrukcji auta.
Sprzedaż Denzy D9 odbiła, ale wciąż nie wróciła do dawnych poziomów
Nowa generacja trafia na rynek w momencie, gdy sprzedaż D9 próbuje się odbudować. W 2025 roku model wyraźnie tracił impet. Dostawy w Chinach spadły z około 9 tys. sztuk w kwietniu do około 4 tys. w listopadzie, by odbić do 8,4 tys. w grudniu.
Początek 2026 roku znów był słabszy. W styczniu dostarczono około 2,8 tys. aut, w lutym około 3,1 tys., a w marcu około 4,3 tys.. To poprawa miesiąc do miesiąca, ale nadal poniżej poziomów z najlepszych miesięcy 2025 roku.
Dla BYD to oznacza jedno: sama skala produkcji nie wystarczy, jeśli marka premium nie będzie regularnie dowozić mocnych wyników. Dlatego Denza dostaje dziś rolę znacznie większą niż tylko kolejny model w portfolio.
Krajowy rynek zwolnił, więc BYD mocniej stawia na eksport
Rekord produkcyjny zbiegł się z okresem, w którym BYD nie rośnie już tak równo na swoim macierzystym rynku. W marcu firma sprzedała około 300 tys. samochodów, co oznacza spadek rok do roku. W pierwszym kwartale 2026 było to około 700 tys. sztuk, również mniej niż rok wcześniej.
Najciekawsze jest jednak to, skąd bierze się dziś stabilizacja wyników. Coraz większy udział mają rynki zagraniczne.
W marcu sprzedaż zagraniczna samochodów osobowych i pickupów BYD wyniosła prawie 120 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 65,2 proc. rok do roku. W całym pierwszym kwartale eksport sięgnął niemal 320 tys. aut i odpowiadał za około 46 proc. całej sprzedaży firmy.
To już nie jest dodatek do biznesu w Chinach. To jeden z głównych filarów wzrostu.
Brazylia, Australia i Europa napędzają nowy etap
W Brazylii BYD zajął pierwsze miejsce na rynku detalicznym aut osobowych w pierwszych dwóch tygodniach kwietnia. W całym pierwszym kwartale sprzedaż firmy w tym kraju wyniosła 37 634 auta, co oznacza wzrost o 73,67 proc. rok do roku. To najlepszy wynik BYD od wejścia na ten rynek.
W Australii marka świętowała niedawno wydanie 100-tysięcznego samochodu elektrycznego. Jubileuszowym autem był BYD Shark 6 Premium.
Europa też ma być coraz ważniejsza, zwłaszcza dla Denzy. 8 kwietnia marka pokazała model Denza Z9GT w paryskiej Operze i jednocześnie otworzyła przedsprzedaż w siedmiu krajach, w tym we Francji, Niemczech i we Włoszech.
Plan jest prosty: do końca 2026 roku Denza chce wejść do ponad 30 krajów Europy i zbudować sieć ponad 150 punktów sprzedaży.
BYD podnosi cel eksportowy
Pod koniec marca, podczas spotkania z analitykami, BYD podniósł swój cel eksportowy na 2026 rok z 1,3 miliona do 1,5 miliona samochodów. To wzrost o około 15 proc. względem wcześniejszego planu.
Ten ruch dobrze pasuje do obecnej układanki. Popyt w Chinach jest bardziej wymagający, konkurencja cenowa mocna, więc BYD szuka wyższych marż i nowej przestrzeni do wzrostu poza krajem. Denza ma w tym pomóc jako marka bardziej prestiżowa, a D9 jest jednym z modeli, które mają otwierać drzwi do segmentu premium.
Co naprawdę mówi ten rekord
Sam wynik 16 milionów robi wrażenie, ale jeszcze ciekawsze jest to, jakie auto wybrano na symbol tego momentu. Nie tani model masowy, tylko druga generacja Denzy D9 z nowym systemem wspomagania jazdy, architekturą 800 V i bardzo szybkim ładowaniem.
To pokazuje, że BYD chce już nie tylko bić rekordy skali. Chce też przesuwać środek ciężkości w stronę aut droższych, bardziej zaawansowanych technicznie i łatwiejszych do sprzedaży na rynkach zagranicznych.
Pytanie brzmi, czy Denza rzeczywiście stanie się dla BYD marką, która zbuduje mu mocną pozycję premium poza Chinami. Waszym zdaniem ma na to szansę, czy jednak w Europie i na innych rynkach będzie jej dużo trudniej niż w Brazylii czy Australii?














Dołącz do dyskusji