Fabryka Volkswagena w Zwickau od 2022 roku produkuje wyłącznie elektryki, a teraz zaczęła też rozbierać samochody. Koncern uruchomił tam ośmioetapową linię demontażu, która od 2027 roku ma przerabiać 4100 aut rocznie. Odzyskane oryginalne części trafią do sprzedaży w warsztatach. Jak opisał InsideEVs, linia ma być nowym źródłem przychodu dla zakładu, który po 2031 roku nie ma zaplanowanej produkcji aut.
Przestawienie Zwickau na elektryki kosztowało 1,2 mld euro i trwało kilka lat. Prace ruszyły w 2018 roku, ID.3 zjechał z taśmy w listopadzie 2019, ostatnie auto spalinowe w czerwcu 2020, a w styczniu 2022 przemianę zamknął ID.5. Dziś zakład składa sześć modeli na platformie MEB dla Volkswagena, Audi i Cupry.
Linia demontażu: 100 osób na dwie zmiany
Na początek linia rozbiera auta przedseryjne, czyli egzemplarze z etapu przed startem produkcji, a później ma przyjmować także samochody wycofane z eksploatacji. Od 2027 roku przez linię ma przechodzić 4100 aut rocznie na dwie zmiany, a obsłuży ją 100 pracowników przeszkolonych do nowej roli. Budowa i pozwolenia zajęły dziewięć miesięcy, o trzy mniej, niż zakładano. Według VW pomogło to, że część maszyn z produkcji dało się wykorzystać ponownie.
Odzyskane części VW sprzedaje już od lipca przez dealerów i serwisy, niezależne warsztaty i sklepy motoryzacyjne. Największy popyt mają drzwi, zderzaki, silniki i elementy przekładni. Koncern chce w ten sposób obniżyć koszt naprawy starszych aut, żeby nie kończyły jako szkoda całkowita tylko dlatego, że nowa część jest za droga.
Cen, wolumenów sprzedaży, warunków gwarancji ani sposobu sprawdzania części przed odsprzedażą Volkswagen nie podał i nie ujawnił też, z jakich aut pochodzą elementy, które już sprzedał.
Drugim źródłem pieniędzy mają być surowce. Tworzywa sztuczne są rozdzielane jeszcze przed recyklingiem, więc nadają się potem do produkcji nowych elementów. Według VW plastik z jednego rozebranego auta może dostarczyć recyklat do trzech nowych samochodów, przy czym w każdym z nich będzie tylko domieszką.
90 mln euro na recykling, produkcja aut do 2031 roku
VW chce rozbudować recykling i zainwestować w niego do 90 mln euro, z czego 10,7 mln euro obiecał rząd Saksonii. Docelowo biznes ma utrzymać nawet 1000 miejsc pracy. W Zwickau nie zaplanowano jednak produkcji samochodów po 2031 roku, a opłacalność demontażu w dużej skali trzeba dopiero udowodnić.
Ta niepewność zbiega się z kłopotami całego koncernu, bo na elektrykach VW wciąż zarabia mniej niż na autach spalinowych. W trzecim kwartale grupa sprzedała 209 100 aut na prąd i mimo to zanotowała 6,6 mld dol. straty operacyjnej. Niedługo potem wstrzymała prace nad ID.Golfem, dopóki nie znajdzie pieniędzy na tę inwestycję.
VW nie zapowiedział, że linia będzie rozbierać tylko elektryki. Na opublikowanych zdjęciach co najmniej jedno auto, ciemnoniebieskie, wygląda na Golfa, choć podpisy nie podają modeli. Zwickau może więc składać wyłącznie auta na prąd, a części z odzysku sprzedawać także właścicielom spalinowych kompaktów.
Źródło: InsideEVs




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.